Wersal. Najdłuższa kolejka, w jakiej kiedykolwiek stałam.

Wersal, najbardziej rozpoznawalny pałac pod Paryżem. Rocznie odwiedza go 10 mln turystów z całego świata. Znajduje się w nim 700 pomieszczeń, ale tylko 120 udostępnia się publiczności. By osiągnąć swoje wymiary, był rozbudowywany przez 100 lat. Wydano na jego budowę krocie, a przy budowie pracowało nawet powyżej trzydziestu tysięcy osób. Napoleon niechętnie przebywał w jego pomieszczeniach. Jednak pałac ze względu na swój ogrom, wspaniałą architekturę, rozmach na pewno spełniał swoją najważniejszą funkcję, a mianowicie reprezentacyjną.

Wersal. Jak dojechać?

By dotrzeć do Wersalu, wybraliśmy kolejkę RER C. Widoki za oknem były przyjemne dla oka. Podróż trwała około godziny. Będąc już w Wersalu, na stacji, po wyjściu z kolejki nie musieliśmy się zastanawiać, w którą stronę iść. Wystarczy podążyć za tłumem. Na stacji byli także ludzie, którzy wskazywali drogę turystom. Nie ma szansy, że się zabłądzi.

Wersal. Zaskoczenie na miejscu.

Idąc główną aleją pałac widać już z daleka. Kolejka do wejścia wiła się po całym placu, wydawała się nieskończona. Jeśli myślisz sobie: „przecież mam Paris Museum Pass wejdę bez kolejki, rach-ciach i będę w środku, przecież nie będzie tłumu, bo przyjechaliśmy w miarę rano”, to się bardzo mylisz. Wchodząc na plac, byliśmy w szoku, bo takiej kolejki jeszcze nie widzieliśmy.

Nawet do wieży Eiffla, nawet gdy do Muzeum Narodowego w Warszawie przyjechała wystawa z dziełami impresjonistów, nie, takiej kolejki nie było nawet do Muzeów Watykańskich. Wersalska kolejka wygrała z wszystkimi innymi, które wtedy wydawały mi się długie. Najfajniejszym zajęciem w kolejce było obserwowanie, jak sprytni Azjaci wymieniali się miejscami. Byli na końcu, a po pół godziny nagle grupa przechodziła prawie na sam początek.

Po wejściu otrzymaliśmy audio guide, z polskim lektorem, który opowiadał historię poszczególnych eksponatów, sal, w których się znajdowaliśmy. Sam pałac jest przeogromny. Po całej wycieczce nogi dają o sobie znać. Niestety jak zawsze w tłumie zwiedza się mało przyjemnie, ale przecież wszyscy chcą zobaczyć, jak ten zabytek wygląda, poczuć tę magię miejsca.

Nie popełniajcie naszego błędu, zaplanujcie wycieczkę z wyprzedzeniem, informacje o biletach, godzinach wstępu: Chateau Versailles.

Inne wpisy z wizyty w Paryżu: kategoria Francja.

P.S. Widząc taką kolejkę, wrócilibyście do Paryża, czy jednak pokusa zobaczenia pałacowych komnat byłaby większa? Pałac i jego otoczenie zrobiło na Was wrażenie? Piszcie w komentarzach!

3 komentarze(y) Dodaj komentarz
  1. Mialam pecha bo przyjechalam za pozno i moglam zrobic tylko zdjecie bramy. Wrocilabym raz jeszcze zeby zobaczyc palac, ale przez ta kolejke zastanawiam sie cz warto….

    1. Hej Kamila! To miałaś pecha 😉 Zawsze warto pojechać i sprawdzić na własnej skórze czy dane miejsce nam sie podoba, więc sie nie obawiaj mimo tej kolejki. Powodzenia! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *