Etna. Symbol Sycylii.

Etna zajmująca większą powierzchnię niż Londyn czy Nowy Jork dzierży miano najwyższego i największego stożka wulkanicznego w Europie. Wysoka na 3340 m n.p.m. powstała około 500 tysięcy lat temu, a do dzisiaj naliczono 250 erupcji. Masyw tworzą kratery, stożki, przepaście, uskoki i pola lawy. Ciekawostką jest, iż wulkan ten nie wybucha, a pęka. Wokół Etny powstało wiele historii, mitów, powiedzeń, czy ukrytych znaczeń.

Etna w mitologii.

Według mitologii Hefajstos (bóg ognia, kowali, złotników) swą kuźnię posiadał we wnętrzu Etny. Mieszkańcy wyspy zwykli mówić: „gdy unosi się dym, swą pracę zaczyna najpracowitszy z bogów”.

Tyfon najmłodszy syn Gai i Tartarosa, kiedy zaatakował Olimp, musiał stoczyć walkę z Zeusem. Tyfon próbował uciec przed Zeusem. Jednak Zeus go pokonał:

„W Cieśninie Sycylijskiej, gdy Tyfon przeprawiał się do Afryki, Zeus rzucił w niego górą Etna, która go zmiażdżyła. Do dzisiaj, gdy Etna wybucha płomieniami, są to pozostałości piorunów Zeusa. A gdy są odczuwalne wstrząsy, to znak, że Tyfon próbuje wydostać się spod góry”.

Etna jako monumentalna formacja geologiczna była opisywana jako najwyższa góra świata (starożytni żeglarze), przydomek „góra gór” nadali jej Arabowie, a poeta Pindar określał ją jako „filar podtrzymujący niebo”. Kiedy z Etny wydobywa się czarny dym, jest to dobry znak, biały dym natomiast zwiastuje nieszczęście.

Park Regionalny Etna.

Najtragiczniejszym w skutkach był wybuch z 1669 roku. Długość pęknięcia wynosiła 26 kilometrów, a magma wypływała przez prawie cztery miesiące. Lawa służyła mieszkańcom do podgrzewania wody jeszcze przez długi czas, a stygła przez prawie osiem lat. Płynąca lawa zniszczyła kilka wsi, spowodowała także straty w mieście Katania. Pierwszy raz próbowano wtedy zmienić bieg płynącej lawy. Była to pierwsza na świecie tego typu próba.

W marcu 1987 roku utworzono Park Regionalny Etna. Jest to obszar chroniony. Do powstania parku przyczyniła się  narastająca obecność turystów.

Zbocza wulkanu wykorzystywane są jako uprawy pomarańczy, oliwek czy winorośli. Mieszkańcy przekonują, iż sycylijskie pomarańcze są najsmaczniejsze, ze względu na słodycz, którą posiadają owoce. Uprawy prowadzone na zboczach wulkanu mają świadczyć o wyjątkowości pomarańczy. Obecnie Etna jest najpopularniejszą atrakcją turystyczną na Sycylii. Zimą wykorzystywana jest jako ośrodek narciarski, latem polecana jako idealne miejsce na piesze wędrówki.

***

Atrakcje, wokół Etny:Etna.

 

10 komentarze(y) Dodaj komentarz
  1. Uwielbiam wulkaniczne krajobrazy. Są takie surowe i piękne w tej surowości. No i te kolory – wspaniałe! Na Etnie jeszcze nigdy nie byliśmy, ale mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu. 🙂

  2. Cieszę się, że wejcie tam nie wymaga specjalnej kondycji. Mam Etnę w planie na wrzesień/październik. Zdjęcia też zachęcaj, lubie takie „brunatne” widoki.
    Wchodziła tam sama czy z przewodnikiem? Orientujesz się czy przewodnik jest niezbędny? Bo takie słuchy do mnie doszły…
    Jaki jest czas przejcia trasy?

    1. Hej, niestety nie doczytałaś tego co napisałam 😉 Monte Silvestri – czyli tam, gdzie byliśmy nie wymaga specjalnej kondycji ponieważ są to niższe partie Etny, jeśli chcesz wejść wyżej możesz to zrobić poprzez wjazd kolejką a później masz dwa wyjścia: samochodami, lub pieszo, lub całość pieszo (pod kolejką jest poprowadzona droga – widać na zdjęciach) – polecam wygodne buty do trrekingu,ponieważ małe kamyczki są bardzo nieznośne. Czas przejścia nawet niższych partii Etny które nie wymagają kondycji, zależy od Twoich możliwości i jak dużo zdjęć robisz po drodze. ;)Na niższych partiach, czyli wędrując po Monte Silvestri nie potrzebujesz przewodnika.

    1. Niestety do wyżej położonych miejsc się nie dostałam, jednak zwiedzanie niższych partii było równie przyjemne a widoki naprawdę warte odwiedzin. Mnie nie rozczarowała – następnym razem na pewno udam się wyżej – i wiem że warto wziąć odpowiednie buty, a nie tylko kryte 😉

  3. Wulkany sa fascynujace! Z jednej strony ogromny respekt, z drugiej potrafi by piękne, a próba ich zdobycia nie lada wyzwaniem. Na tym jeszczce nie byłam, ale to pewnie kwestia czasu…;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *