Z wizytą na zamku w Dudley

Jadąc od strony Birmingham trudno nie zauważyć ruin zamku w Dudley. Położony na wzniesieniu Castle Hill, otoczony przez drzewa, z powiewającą flagą na szczycie, zamek kusi by zawitać w jego progi.

Początkowa konstrukcja zamku wykonana była z drewna, jednak nie przetrwała próby czasu. W 1070 roku ukończono budowę zamku, który zbudowano z trwalszych materiałów. Przez większość czasu zamek należał do rodziny Dudley, która wprowadzała przeróżne zmiany w konstrukcji.  W 1750 roku wybuchł pożar. Zamku nie odbudowano, a od końca 1800 roku i na początku XX wieku organizowano na terenach zamkowych liczne festyny, które przyciągały wiele osób. W maju 1937 hrabia Dudley otworzył u podnóży zamku Dudley Zoological Society z egzotycznymi zwierzętami z całego świata. 18 miesięcy od otwarcia, do ogrodu zoologicznego zawitało milion odwiedzających. 24.06.1994 roku królowa Elżbieta II odwiedziła Dudley Zamek uroczyście  otwierając Interpretation Centre.

Zamek w Dudley nie bez przyczyny jest nazywany nawiedzonym zamkiem. Historie o duchach, które można spotkać na jego terenie, są wpisane w dzieje miejsca. Pierwsza z nich głosi iż w zamkowych zakamarkach przechadza się duch Grey Lady. Tajemnicza zjawa to zabłąkana dusza Dorothy Beaumont, której dziecko podczas porodu zmarło (1642 rok). Załamanie i komplikacje poporodowe Dorothy doprowadziły do jej rychłej śmierci. Ostatnim życzeniem kobiety był pochówek przy zmarłej córce, niestety ostatnia wola nie została spełniona. Od tamtego wydarzenia zaczęto widywać ducha kobiety. Zaczęto przypuszczać że to duch Dorothy Beaumont błąka się po zamku i okolicy. Niedawno udało się sfotografować ducha Dorothy pewnej odwiedzającej mury zamku, a zdjecie możecie zobaczyć i sami ocenić pod tym linkiem: Duch na zamku w Dudley.

Kolejnym duchem związanym z zamkowymi zakamarkami jest duch Lorda Johna Somery, pochowanego w kaplicy Undercroft. Ludzie odwiedzający miejsce pochówku okrutnego Lorda, doznają przedziwnych uczuć w obecności trumny ze zwłokami. Nocą po ruinach zamku błąka się Drummer Boy, chłopiec zginął od pocisku muszkietu. Od tamtego momentu nocami można usłyszeć na zamku jak uderza w bęben.

Na terenie zamku odbywają się imprezy dla wszytskich, których marzeniem jest ujrzenie ducha w nawiedzonym zamku. O wieczorach pełnych grozy, akurat przed Halloween, przeczytacie na stronach: paranormal evening i ghost events.

Zamek w Dudley to prawdziwa kopalnia historii, jeszcze jedną, tym razem miłosną znajdziemy w książce Sary Griswtood pt.:”Elżbieta I i Robert Dudley. Prawdziwa historia Królowej Dziewicy i mężczyzny, którego kochała”. Na temat ich miłości można przeczytać na stronie: Elzbieta I i Robert Dudley.

mapa-zoo

 Mapa terenu wokół zamku, z lokalzacją poszczególnych zwierząt.

flamingi

Urocze flamingi, na pewno kiedyś zobaczę je w ich naturalnym środowisku.

sciezka-dudley

W ogrodzie pełno jest uroczych ścieżek, tajemniczych przejść, prowadzących prosto do zamku.

zamek-dudley

Jesteśmy już na terenie zamku, radosna atmosfera wokół, pełno rodzin z dziećmi. Przynajmniej dwa punkty gastronomiczne mieszczą się przy samych ruinach zamku. Jest także miejsce, gdzie można odpocząć. 

na-zamku-w-dudley

Nie ma jak obiad wśród zamkowych ruin.

widoki-z-zamku

Widok na okolicę z niższego poziomu zamkowego wzniesienia.

zamek-w-dudley

Schody prowadzące na punkt widokowy, jak w większości zamkowych budowli, są kręte i w miarę strome. Wchodzi się przyjemniej niż schodzi. Należy uważać na osoby schodzące – jest mało miejsca i trudno jest minąć się w przejściu. Taras widokowy nie należy do największych, ale widoki jakie możemy obserwować są naprawdę warte pozostania tu choć na dłuższą chwilę.

priory-park

Niska zabudowa, pełno zieleni – to właśnie lubię w Anglii. Z punku widokowego widać także park, który opisywałam już wcześciej, z ruinami dawnego klasztoru. O miejscu dowiecie sie więcej klikając na:  Priory Park w Dudley

panorama-z-dudley

Wspaniały jesienny dzień. Nie wiem czy już pisałam że jesień w Anglii jest naprawdę ładna, pogoda dopisuje, temperatura akurat do zwiedzania. I coś co szczególnie lubię: zieleń, która otacza nas z każdej strony. Na szczęście nikt nie myśli o wycinaniu drzew.

panorama-na-dudley

Widok na miasto Dudley. Byłam w nim kilka razy i za każdym razem tak samo mi się podoba. Jest największym miastem tzw. Black Country.

panorama-na-birmingham

W oddali Birmingham, i główna droga prowadząca do miasta.

kolejka

Dla osób nie lubiących wspinaczki, kursuje specjalna kolejka dowożąca chętnych na samą górę.

obroncy-zamku

Strażnicy zamku. Spacerując wokół zamku możemy także dostrzec zwierzęta kopytne pasące się na trawie, na zboczach wzgórza.

pingwin

W tutejszym ZOO nie lada atrakcją są pingwiny, które mają stworzoną specjalną zatokę, a także piaszczyste nabrzeże. Nad terenem dla pingwinów poprowadzony jest mostek, po którym możemy obserwować życie tych sympatycznych stworzeń.

orangutan

Zwierzęta zagrożone które można obserwować w ZOO w Dudley: orangutan z Borneo (na zdjęciu), lew azjatycki, tygrysy sumatrzańske, panda mała, żyrafy Rothschild, lemury i pingwiny Humboldt. Znaczna część kolekcji zwierząt jest związana z międzynarodowym programem ochronnym i hodowlanym.

lemur

W tutejszym ZOO najbardziej podobała mi się część przeznaczona dla lemurów. Las, stwowrzony dla tych przesympatycznych zwierząt, do którego można wejść i obserwować lemury bezpośrednio mając z nimi kontakt.

lemur-zoo

lemur-na-dachu

papugi

W ZOO Dudley jest także utworzona specjalna konstrukcja dla ptaków tropikalnych, które możemy obserwować jak latają nad naszymi głowami. Istnieje możliwość zakupu na miejscu pokarmu dla ptaków.

wyciag

Jeszcze jedna opcja dla osób nie lubiących wspinaczki, można wjechać i zjechać na specjalnym wyciągu krzesełkowym. U podnóży wzniesienia zlokalizowane są place zabaw dla dzieci, punkt gastronomiczny, sklep z pamiątkami, a także mała farma ze zwierzetami hodowlanymi, w których można obserwować kury, świnki o różnym kolorze umaszczenia i inne.

Na pewno miejsce to dla rodzin z dziećmi stanowi idelane miejsce na spędzenie wolnego dnia od pracy. Teren mimo że nie wydaje się zbyt duży, potrafi zmęczyć, a to za sprawą licznych ścieżek pod górkę. Jest tu zlokalizowanych mnóstwo atrakcji, i na pewno żadno dziecko nie będzie się nudziło. Jeśli szukacie cen i informacji praktycznych polecam stronę ogrodu: Dudley ZOO.

Mnie skusiły do odwiedzenia tego miejsca ruiny zamku, które za każdym razem gdy pojawiałam się w tym mieście kusiły coraz bardziej. ZOO jako małe dziecko lubiłam, obecnie kiedy jestem już osobą dorosłą, uważam że miejsce zwierząt jest w ich naturalnym środowisku. Dlatego marzę by w przyszłości zobaczyć jak najwięcej zwierząt w ich naturalnym środowisku. Lemury i flamingi są pierwsze na mojej liście marzeń 😉

35 comments Add yours
  1. Kurcze, tak niedaleko, a nie słyszałam o tym miejscu, trzeba zobaczy – dziękuję! Dzięki wielkie też za to, co napisała o Zoo… jestem tego samego zdania, a ostatnia wizyta (w 2000?) i karaluchy chodzce po orangutanie w zoo we wrocławiu wybiła takie piętno w mojej psychice, że nie chcę więcej … nigdy więcej… ciskam i dzięki za inspirację na kolejna wycieczkę! 🙂 Na pewno wejdę sama, te kolejki s dla ANglików korzystajcych częciej z KFC i Maca niż ze spaceru… 😛

    1. Mi zwyczajnie szkoda jest tych zwierzków. Naturalne środowsko to ich dom, nie życie za ogrodzeniem. Choć zapewne nie przeżyłyby długo gdyby zostały wpuszczone znów w dzicz.

    1. Wszędzie można znaleźć coś ciekawego 🙂 West Midlands trochę jeszcze takie nie odkryte. Sami pierwszą podróż do Anglii także odbyliśmy do Londynu 🙂

  2. Uwielbiam takie surowe zamki :). Sa spektakularne i tajemnicze. A ten to jeszcze podwojnie nawiedzony :D. Zawsze probuje sobie wyobrazic w nim zycie – bez swiatla, ogrzewania i szyb :D. Kobiety w szumiacych sukniach i panowie z pochodniami. Swietne!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge