Tromsø. Co warto zobaczyć w mieście.

Połowa stycznia. Wylądowałam w Tromsø, mieście położonym na dalekiej północy w Norwegii. Zza okien samolotu widać ośnieżone domy, które wydają się być niczym z bajki. Wszędzie biało. W powietrzu czuć zapach mrożonej wody. Jest ślisko – dokładnie tak jak ostrzegała stewardesa, przed wyjściem z samolotu. Autobus mknie przez tunel prosto do centrum miasta. Z przystanku do hotelu mam 170 metrów. W pokoju hotelowym jest ciepło i przytulnie. Zmęczona całodzienną podróżą idę spać. Jutro będę zwiedzać Tromsø.

Tromsø trochę mnie rozczarowało, odrobinę urzekło, także zaskoczyło, a na pewno rozpieściło przepysznym lokalnym jedzeniem. Z jednej strony mnóstwo hoteli (w Tromsø baza turystyczna jest bardzo rozwinięta), z drugiej strony malownicze, spokojne miasto żyjące własnym rytmem. Skrajności przenikają się harmonijnie tworząc nietypową atmosferę miasta.

Główna ulica Tromsø. Storgata.

Przy ulicy Storgata stoi wiele drewnianych domów, sklepów, lokali, w których można zjeść pyszne jedzenie. Idąc ulicą Storgata, mijam zabytki, rzeźby charakterystyczne dla miasta. Storgata to taka warszawska Chmielna, reprezentacyjna, urocza, ale spokojna.

Katedra w Tromsø.

Specjalnie szukać Katedry w Tromsø nie trzeba. Znajduje się przy głównej ulicy Tromsø i może służyć jako punkt orientacyjny. Ciekawostką jest to, że jest jedyną norweską katedrą wybudowaną z drewna. Stoi na miejscu dawnej kaplicy królewskiej, która była uznana za najbardziej wysunięty na północ kościół na świecie.

Przechodząc obok katedry milion razy, w różnych warunkach atmosferycznych za każdym razem prezentowała się inaczej. Najbardziej mnie urzekł widok podczas padającego obficie śniegu, z którego można było lepić mnóstwo bałwanków, ale nie w Tromsø. W Tromsø przed katedrą stanął śniegowy miś polarny. Słodkie ;)

Tromsø, miasto portowe.

Tromsø posiada największy port na północy Norwegii. Przy nabrzeżu można zobaczyć kutry rybackie, statki zabierające turystów na przeróżne wycieczki, prywatne jachty, a nawet olbrzymie wycieczkowce. Spacer tuż przy wodach miasta to miejsce, które uwielbiają fotografowie, stąd można podziwiać niezwykle malowniczą panoramę drugiej strony miasta.

Tromsø muzeami stoi.

Muzeum Polarne, Tromsø Muzeum, Polaria, Nordnorsk Kunstmuseum, Perspektivet Museum, Nordnorsk Vitensenter, Blast czy Profil Glassdesign to tylko niektóre muzea, z mnóstwa innych, które można zwiedzać, będąc w Tromsø. Tematyka przeróżna dostosowana do różnych gustów przybywających. Muzea przedstawiające życie, dawne zwyczaje, czy historię wypraw na daleką północ cieszą się największą popularnością wśród turystów.

Sztuka uliczna Tromsø.

Nie szukałam, nie myślałam, że znajdę Street Art w Tromsø. To było zaskoczenie. Nie rzuca się w oczy, nie ma go wszędzie, ale można znaleźć. Pochowane malowidła gdzieś między parkingami a śmietnikami są ozdobą miejsc, do których turyści nie zaglądają. Jedynie wielkie obrazy porozwieszanie gdzieniegdzie na ścianach budynków może zobaczyć uważny turysta. Mnie najbardziej oczarował olbrzymi obraz zawieszony na ścianie przedstawiający Tromsø (poniżej po lewej stronie).

Tromsø, na każdym kroku rzeźby i pomniki.

Ulice Tromsø nie są nudne. Rzeźby, pomniki są nieodzownym elementem wystroju norweskiego miasta. Zaśnieżone, odśnieżone, małe, duże, drewniane, z metalu, postacie ludzi, zwierząt czy inne abstrakcyjne formy stoją na ulicach Tromsø.

Architektura Tromsø.

Nowoczesne kształty budynków, tradycyjne drewniane domy, wielkie hotele, biurowce, historyczne budynki. Przeróżne style łączą się, tworząc Tromsø, jakiego się nie spodziewałam.

Z centrum Tromsø do Prestvannet.

Prestvannet to jezioro utworzone w 1867 roku. Wokół jeziora biegnie szeroka ścieżka. Z centrum do Prestvannet kursują autobusy. Podróż trwa 10 minut. W zimie jezioro zastałam zasypane śniegiem, ale w miesiącach wiosennych i letnich miejsce musi wyglądać fenomenalnie. Śnieżyca zasłoniła w oddali pojawiające się góry. W tym miejscu brakuje oświetlenia, więc jest to jedno z lepszych miejsc blisko Tromsø do samodzielnej obserwacji zorzy polarnej. Pod warunkiem bezchmurnego nieba.

Kolejka Fjellheisen.

Przy nabrzeżu centralnej części Tromsø migoczą w oddali światła drugiej części miasta. Z daleka widać górną stację popularnej kolejki Fjellheisen. Przed przyjazdem lepiej sprawdzić na stronie internetowej, czy kolejka kursuje. Zdarza się, że ze względu na silny wiatr kursowanie kolejki zostaje zawieszone.

Kościół Tromsdalen, czyli Katedra Arktyczna w Tromsø.

Doskonale widoczna z centrum Tromsø, po drugiej stronie fiordu. Punk orientacyjny. Wspaniale komponuje się z otaczającym krajobrazem. W 1965 roku wybudowano Katedrę Arktyczną, później dodano fantastyczne witraże. Wszystko ze sobą współgra, ośnieżone szczyty gór, charakterystyczny kształt Katedry, nawet most łączący brzegi Tromsø, został tak zbudowany, by nie zakłócić widoku na front Katedry.

Tromsø, zwykle ulice miasta.

Spacer turystycznym szlakiem Tromsø jest ciekawy. Z całego miasta najbardziej podobała mi się część mieszkalna. Przytulne domki, zaspy sięgające znaków drogowych, radośnie i bezstresowo bawiące się dzieci w zaspach, powolnie toczące się życie podczas nocy polarnej. Ten spokój w mieście najbardziej do mnie przemówił. Ustępujący pieszym kierowcy, ludzie, którzy zagadują na ulicy, takie Tromsø najbardziej polubiłam. Warto wybrać się dalej poza centrum miasta, by poczuć, jak wygląda życie na dalekiej północy.

30 comments Add yours
  1. Byłam w Tromsø kilka lat temu, w lutym. Cale miasto było wtedy zasypane śniegiem. Do dzisiaj pamiętam uroczy klimat tego miasteczka z mnóstwem przytulnych kafejek.

    1. O tak kafejek i restauracji tam nie brakuje, ale jedzienie mają przepyszne! Będzie o jedzeniu na pewno osobny post 🙂

  2. Miasto prezentuje się uroczo. Zastanawiałam się przez moment, co mi się tak podoba w ostatnim zdjęciu i już wiem – brak billboardów!

  3. Norwegia ma w sobie pewien niepowtarzalny rodzaj magii. Uwielbiam ich nazwy ulic i miejscowości. Czytam dużo norweskiej literatury, lubię sobie później sprawdzać na mapie i zdjęciach w sieci przywołane miejscowości i ulice 🙂

    1. Świetny pomysł na przyszłą podróż – śladami norweskiej literatury 🙂 Na pewno masz mnóstwo inspiracji na przyszłe podróże 🙂

  4. wielu ludzi mówi, że miasteczka norweskie sa nudne, że tam zwiedza się naturę, a nie miasta. ale jak dla mnie to własnie one sa urocze – kocham tę charakterystyczna architekturę i kolory. za miesiac będę w Alesund!

  5. Sama od niedawna mieszkam w Norwegii i jak do tej pory zachwycam się co rusz to nowym miejscem 🙂 w Tromsø jeszcze nie byłam, ale na pewno niedługo odwiedzę bo prezentuje się wspaniale 🙂

  6. Niektóre miejsca wyglądały zachwycająco i jeszcze ten przepiękny, puszysty śnieg leżący wkoło. Tak też sobie pomyślałam, że nigdy nie słyszałam o tym miejscu, a wyglada na to, że naprawdę jest tu co zwiedzać.

  7. Uwielbiam Norwegię i zawsze z wielką ochotą tam wraca. Naszą bazą wypadową jest Bergen, ale mając samochód do dyspozycji nie mamy ograniczeń i wypuszczamy się w romaite kierunki. 🙂

    1. Samochodem na pewno jest łatwiej poruszać się i daje wam to wolną rękę w wyborze odwiedzanych miejsc. Świetnie że odkrywacie Norwegię w ten sposób. Życzę wspaniałych wypraw 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge