Targowiska w Birmingham

Na targu w Birmingham możemy znaleźć wszystko. Wielbiciele tego typu miejsc na pewno nie będą żałować wyprawy do centrum miasta. Kościół św. Marcina otoczony jest z każdej strony przez markety, targowiska, kawiarnie i wszelkiego typu punkty usługowe. Z jeden strony centrum handlowe z lśniącymi, bogatymi wystawami, wystarczy jednak zejść na drugą stronę kościoła by doświadczyć zupełnie innego typu zakupów. Część targowa tak naprawdę składa się z trzech osobnych marketów – Indoor Market, Rag Market czyli St. Martin’s Market, i zewnętrznej części obu targowisk. Wszystko praktycznie w jednym miejscu. Pełno ludzi, gwar, obok znajdują się przystanki autobusowe, tu i ówdzie porozrzucane puste skrzynki po owocach lub warzywach, ogłaszający głośnym tonem sprzedawcy co dziś jest w promocji, jak również kupujący którzy oglądają dokładnie każdy towar. Wszystkie owoce ułożone w plastikowych pojemnikach kuszą kolorami i zapachami odwiedzających to miejsce.

The Birmingham Indoor Market

The Birmingham Indoor Market nazywany także Bull Ring Indoor Market czynny jest od 09:00 do 17:30 od poniedziałku do soboty. Kiedy weszłam do środka od razu poczułam z czego słynie to miejsce. Zapach świeżych ryb roznosił się w powietrzu,  The Birmingham Indoor Market jest jednym z największych rynków sprzedających świeże owoce morza i ryby. W tym miejscu nie tylko można znaleźć świeże owoce morza czy ryby, ale znajdziemy tu również wszelkiego rodzaju mięsa, egzotyczne owoce, słodycze, odzież, torebki, czy przedmioty których używamy na co dzień w domu. Alkohol i papierosy nie są dostępne na targowiskach, ponieważ istnieje zakaz sprzedaży trunków i tytoniu na straganach.  

kraby

indor-market

losos

ryby

ryby-market

zegar
Na środku hali wisi taki oto zegar.
roznosci
Po drugiej stronie hali znajdziemy przeróżne rzeczy – w tym damskie torebki 😉
przed-marketem
Przed wejściem także mają swoje miejsca handlarze.

ubrania

The Birmingham Rag Market

Rag Market otwarty jest tylko przez cztery dni w tygodniu: wtorek, czwartek, piątek i sobota w godzinach 09:00-17:00. Na jego terenie znajduje się około 350 stoisk, które oferują przeróżne rzeczy od biżuterii, odzież, torebki, kołdry, pościele, czy przepiękne bogato zdobione tkaniny. W tej części targowiska nie znajdziesz owoców, warzyw, czy wyrobów mięsnych. Ta część przypomina ofertą nasz dawny warszawski stadion, czy stragany które kiedyś istniały pod Pałacem Kultury i Nauki. Pamiętacie te czasy?

sowa
Wchodząc na teren hali wita nas taka oto sówka.

rag-market

Bull Ring Open Market

Bull Ring Open Market otwarty od 09:00-17:00 codziennie od wtorku do soboty, na tym rynku można nabyć owoce i warzywa, które są poukładane w kolorowe stosiki, które zapewne mają przyciągnąć kupujących. Jak sama nazwa mówi ta część targowiska znajduje się na zewnątrz, choć deszcz nam nie grozi ponieważ całość jest pod dachem. Oczywiście wybierając się na targowisko zalecam szczególną ostrożność, gdyż wiadomo że takie miejsca przyciągają nie tylko osoby które chcą coś nabyć, ale również złodziei, właśnie w tym miejscu widziałam jak kupująca została okradziona. Chłopak wyrwał jej pieniądze z ręki i uciekł, zanim zdążyła zareagować chłopak znikł pośród straganów. W takich miejscach lepiej mieć drobne kwoty.

warzywa

targ-w-birmingham

targowisko

stoisko

scena-z-targu

owoce-na-targu

owoce

na-targu

widok-na-st-martins
Kościół św. Marcina widziany z targu owocowo-warzywnego.

W Birmingham funkcjonuje jeszcze Birmingham Wholesale Market Complex nieopodal miejsc które opisałam, jednak na to targowisko wybiorę się zapewne później by zobaczyć co ma do zaoferowania.

10 comments Add yours
  1. Uwielbiam takie miejsca – szukamy targowisk miejskich wszędzie gdzie wyjeżdżamy (poza rezerwatami przyrody, górami i pustyniami rzecz jasna 😉 ). W Polsce już niewiele takich miejsc zostało, gdzie aż bije kolorami od najróżniejszych produktów, jest gwarno, a w nozdrzach mieszaja się zapachy…

    1. W Warszawie polecam Halę Mirowską – pełna różności, od ubrań, po spożywcze artykuły. Miejsce z klimatem. I oczywiście świeże, pachnące kwiaty. 🙂

    1. Zależy co muszą sprowadzać 😉 Myślę że obecnie nawet na straganach na południu Europy można znaleźć dużo rzeczy z masowych produkcji z azjatyckich krajów.

  2. Ogromny targ. Też mieszkam w Anglii, obok mnie jest miasto, które jest oparte na sklepach, wyglada jak jedna wielka galeria handlowa. Popularne sa też stoiska z rzeczami, które można odkupic, niskie ceny – warto się przejechac na cos takiego czasami.

    1. Zazwyczaj szczególnie te mniejsze miasteczka mają własnie taką konstrukcję jak opisujesz – jednak w Birmingham jest to troszkę inaczej rozwiązane. Najbardziej może zaskoczyć to, że wystarczy zejść w dół na drugą strone kościoła i nagle znajdujesz się w zupełnie innym świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge