Slàinte Mhath! Wizyta w The Scotch Whisky Experience.

Woda życia, czyli whisky przywędrowała do Szkocji z Irlandii. Używana była w celach leczniczych, miała przedłużać życie i łagodzić dolegliwości. Produkowali ją głównie mnisi w niedostępnych klasztorach. W późniejszych czasach do wzrostu popularność szkockiej whisky na świecie przyczyniła się mszyca, która spustoszyła francuskie winnice, przyczyniając się do spadku produkcji koniaku. Po zniesieniu prohibicji rynek amerykański opanowały szkockie wytwórnie.

W 2016 roku szkockie gorzelnie przyciągnęły 1,7 miliona pasjonatów whisky. Dużą popularnością cieszą się festiwale whisky organizowane na Islay czy Speyside, a w Edynburgu znajduje się centrum The Scotch Whisky Experience, choć nie jest gorzelnią, chętnych nie brakuje, by je odwiedzić.

Jazda beczką, pierwszy etap podróży w świat whisky.

Z ciemności wyłania się brązowa beczka, by zabrać nas w pierwszy etap podróży po zainscenizowanej fabryce whisky. Po dziesięciu sekcjach, które poświęcone są odrębnym etapom produkcji whisky oprowadza zwiedzających tajemniczy duch, który pojawia się, opowiada o danej sekcji  i znika. Duchem jest kierownik destylarni Douglas McIntyre. Na całej trasie towarzyszy nam ciemność, w której efekty świetlne, obrazy wideo i efekty dźwiękowe pomagają zrozumieć etapy produkcji złotego trunku.

Beczka nadjechała. Prosimy wsiadać. Język polski jest także dostepny w The Scotch Whisky Experience. Przedziwne uczucie podróżować w beczce 🙂

Pięć regionów Szkocji.

Po wstępnym poznaniu produkcji whisky przechodzimy do sali z półokrągłym ekranem. W tej części poznajemy pięć wyjątkowych regionów Szkocji słynących z typowej dla nich whisky. By rozbudzić zmysły, każdy uczestnik wycieczki dostaje kartę zapachową. By poczuć wyjątkowość whisky z danego obszaru, wystarczy potrzeć jeden z pięciu obszarów: Highland, Speyside, Lowland, Campbeltown czy Islay.

Highland zajmuje największą część z prezentowanych regionów, zróżnicowanie terenu powoduje, że ciężko wyodrębnić jeden, dominujący smak czy zapach produkowanego whisky. Bywają torfowe, dymne czy delikatne whisky z Highland. Zapach na karcie wydaje się przyjemny, raczej słodki.

Speyside to obszar wokół rzeki Spey. Whisky z tego regionu jest jedną z najpopularniejszych w świecie. Speyside ma największą liczbę gorzelni ze wszystkich regionów produkujących whisky w Szkocji. Whisky z tego regionu może być jasne, bogate w smaku, słodkie. Wąchając kartę zapachową, za każdym razem czuję inny zapach.

Lowlands to region bogaty w pola porośnięte trawą z płaskim krajobrazem i łagodnym klimatem. Pocierając kartę zapachową wyraźnie czuć cytrusowy zapach, nie jest ostry, jest łagodny i przyjemny.

Campbeltown to region położony na półwyspie Kintyre z dzikimi plażami, zapierającymi dech widokami i czystą nieskażoną przyrodą. Zapach z karty zapachowej jest słodki i delikatny, odrobinę waniliowy.

Na wyspie Islay produkuje się inną od wszystkich dotąd powąchanych whisky z karty zapachowej. Co tu dużo mówić, pachnie podkładem kolejowym. Nie każdy polubi ten specyficzny ostry zapach. Whisky z Islay znana jest z dymnego, torfowego smaku, niektórzy uważają, że ma leczniczy smak za sprawą jodu, wodorostów i soli.

Karta zapachowa, mam ją i czasem lubię wracać do tych zapachów. Coraz bardziej zastanawiam się nad smakiem z Islay. Może następnym razem? 😉

Sala degustacyjna z lat 70.

Po wysłuchaniu i obejrzeniu prezentacji o pięciu regionach, w których wytwarzana jest whisky, przechodzimy do sali degustacyjnej. Panuje w niej półmrok i znów pojawia się sympatyczny duch znany z części pierwszej wycieczki. Na obecnym etapie dowiadujemy się jak ważną rolę pełni mistrz kupażu. To on decyduje o smaku i zapachu whisky. Jest jak artysta, który białe płótno musi dobrze zagospodarować, by wyeksponować to, na czym mu zależy.

Przed każdym uczestnikiem wyświetla się pięć kolorów symbolizujących każdy z regionów Szkocji znanych z whisky. Najtrudniejszy moment nadszedł. Trzeba wybrać whisky, której chcę spróbować. Otrzymany kieliszek stawiamy na wybranym kolorze i w ten sposób nasz obecny ciałem i duchem przewodnik każdemu naleje wybrany trunek. Jeśli ktoś akurat nie może pić alkoholu, wtedy może poprosić o ulubiony napój Szkotów Irn Bru. Jednak to jeszcze nie w tym pomieszczeniu będziemy mogli spróbować whisky.

Największa na świecie kolekcja whisky Diageo Claive Vidiz.

Otwierają się drzwi. Z ciemnego pomieszczenia przechodzimy z kieliszkami wypełnionymi wybraną whisky do jasnej pełnej światła, szkła i finezyjnych kształtów butelek galerii. To największa kolekcja na świecie whisky Diageo Claive Vidiz. Składa się z prawie 4000 butelek, które mają za sobą niezły kawałek historii. Niektóre należały do światowych przywódców, a inne są rzadkimi okazami. Pośród kolekcji po krótkiej lekcji picia złocistej whisky, nasz przewodnik w końcu mówi do nas Slàinte Mhath, co oznacza nic innego jak na zdrowie.

W tym roku kolekcjoner Diageo Claive Vidiz odwiedził The Scotch Whisky Experience, więcej na ten temat znajdziecie pod linkiem: Claive Vidiz.

Na zdjęciu widać najstarsze egzemplarze z kolekcji w The Scotch Whisky Experience.

Z baru do sklepu.

Z pamiątkowym kieliszkiem po wypitej whisky przewodnik zabiera nas do ostatniego punktu wycieczki. Bar, w którym można spróbować kolejnych rodzajów złotego trunku, oferuje także szkockie przysmaki i dania typowe dla tutejszej kuchni. Na ścianach, by usystematyzować wiedzę o szkockim trunku, jest wymalowana historia szkockiego whisky.

Ostatni etap podróży po świecie whisky to sklep, który otwarty jest dla wszystkich. W ofercie sklepu jest ponad 400 gatunków whisky, są również szkockie słodkości, sosy na bazie whisky, akcesoria do picia whisky czy książki kulinarne z przepisami z whisky. Mimo dość małej przestrzeni można w nim zginąć na długie godziny, poszukując najlepszego wyboru dla siebie.

Oferta sklepu jest skierowana nie tylko dla wielbicieli wody życia.

Przydatne linki:

P.S Po kieliszku szkockiej whisky Edynburg nabiera zupełnie innego klimatu. 😉 

27 comments Add yours
    1. To miejsce jest wręcz stworzone dla takich laików jak my 🙂 O wodzie życia też wcześniej za dużo nie wiedziałam, ale jestem zadowolona z wizyty. Warto zwiedzić czasem miejsca odmienne od naszych upodobań 😉

    1. Tak sie składa że nie piję alkoholu, ale szkocka whiskey w takim miejscu szczególnie smakowała i na bardzo długo jej smak zapamiętam 🙂

    1. Nie tylko, warto zobaczyć jak dla kogoś takie miejsce jest wyjątkowe. Ja potraktowałam tę wycieczkę jako miejsce gdzie mogłam poszerzyć swoje horyzonty smakowe 🙂

  1. Sądzę iż fajnie by było mieć przynajmniej jedno pomieszczenie z takimi cackami 🙂 ale cóż za mały dom 🙂 i żonka by się pewnie nie zgodziła 🙂 Ale cóż, dobrze pooglądać takie fajne widoki. Płynne ZŁOTO 🙂

    1. Kolekcja robi wrażenie ogromne! Chciałabym kiedyś zjeść kolację pośród tej kolekcji, musi być to wyjątkowe doświadczenie. Teraz możesz zaskoczyć męża 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge