Liverpool: Śladami The Beatles

The Beatles zaczęli karierę w 1960 roku. Zespół tworzyli John Lennon, Paul McCartney, George Harrison, Ringo Starr. Początki zespołu łączą się z klubem w Liverpoolu The Cavern, to w nim można było oglądać jedne z pierwszych występy zespołu. W 1963 roku nagrali swój pierwszy krążek Please Please Me”. Na koncertach zespołu panowała zbiorowa histeria, nazwana później Beatlemanią. Muzyka Fab Four podbiła także Amerykę, tamtejszy rynek muzyczny był wtedy jeszcze zamknięty na wpływy muzyczne z innych państw, a wdarcie się na amerykańskie listy przebojów brytyjskiego zespołu zapoczątkowało brytyjską inwazję. Ameryka uwielbiała The Beatles, jednak w 1966 roku John Lennon udzielił wywiadu, w którym padły niefortunne słowa:„Beatlesi są popularniejsi od Jezusa”,które obrażały uczucia religijne amerykanów. W USA zaczęto masowo palić płyty zespołu. Pod koniec sierpnia w San Francisco można było usłyszeć ostatni koncert zespołu w Ameryce.

Po wydarzeniach w USA,The Beatles zawiesili swoją działalność koncertową i skupili się na nagraniach w studiu. Wydana płyta w 1967 roku była według krytyków najważniejszą płytą w historii. The Beatles wzięli udział także w pierwszej światowej transmisji satelitarnej, śpiewając „All You Need Is Love”. Piosenka stała się popularna wśród ruchu hippisowskiego. 27 sierpnia zmarł menedżer zespołu Brian Epstein, po jego śmierci w zespole dochodziło do kłótni, a także sporów dotyczących obsadzenia nowej osoby jako menedżera zespołu. Ostatecznie zespół rozpadł się 10 IV 1970 roku, kiedy McCartney ogłosił odejście z zespołu.

mathew-street

Krótka, niepozorna ulica Mathew Street, to raj dla fanów najpopularniejszego zespołu – The Beatles. To właśnie przy niej mieści się słynny klub The Cavern, gdzie Fab Four zaczynali swoją karierę. Kiedy wkraczamy na Mathew Street przenosimy się w zupełnie inny świat – ulica tętni życiem, z każdego zakamarka wydobywa się muzyka, mnóstwo ludzi, którzy chcą zobaczyć ważne miejsca związane z zespołem. Na szczęście ulicą można poruszać się tylko pieszo.

sciana

The Cavern to ważne miejsce dla fanów muzyki na mapie Liverpolu. The Beatles zagrali w nim ostatni koncert w sierpniu 1963 roku. Na ścianie pamięci możemy zobaczyć jakie zespoły występowały w klubie. Każda jedna cegła to jeden wykonawca, który tu grał. Na ścianie pamięci możemy zobaczyć takich wykonawców jak: Madonna, Elton John, Rod Stewart, Oasis, Eric Clapton, The Rolling Stones. Ciekawostką jest to, że klub miał problemy finansowe, przez co został zamknięty. Obecnie znów działa i można poczuć klimat dawnej świetności klubu. O ścianę opiera się John Lennon.

bar

Na Mathew Street wszystko związane jest z The Beatles. Nie brakuje także chętnych do fotografowania wszytskiego, co wiąże się z zespołem.

Liverpool – inne miejsca związane z The Beatles:

  • Hard Days Night Hotel – budynek znajduje się przy wejściu do Mathew Street. Każdy pokój w klimacie innej piosenki, jak również plakaty zespołu i inne gadżety. Istna Beatlemania.
  • Muzeum The Beatles Story – w którym możemy prześledzić dokładnie historię zespołu, obejrzeć cenne pamiątki po Beatlesach.
  • Dla zagorzałych fanów istnieje możliwość obejrzenia domów w których mieszkali członkowie grupy. 251 Menlove Avenue – dom Johna Lennona, Forthlin Road – dom, w którym wychował się Paul McCartney. Oba domy są dostępne dla zwiedzających.
  • Penny Lane – z zachowanymi ważnymi punktami – jak w piosence. Strawberry Field – na której nie ma już sierocińca, za to zachowała się brama wejściowa z tamtych lat.
  • W mieście można wybrać się także na jedną z organizowanych wycieczek: specjalną taksówką, która obwiezie po miejscach związanych z The Beatles, można skorzystać także z wycieczki jednodniowej Magical Mystery Tour.

Na koniec film obrazujący jak bardzo The Beatles cieszyli się popularnością, w środku mały wywiad z zespołem, aż trudno uwierzyć w Beatlemanię:

P.S Zdjęcie tytułowe pochodzi z Pixabay. Pozostałe zdjęcia są mojego autorstwa.

20 comments Add yours
  1. A odwiedziłaś muzeum The Beatles Story? Kurczę, przedziwne miejsce – pojechałam tam z wielkimi nadziejami na fajnie opowiedzianą historię z legendarną muzyką w tle. Co zastałam? Bardzo retro i w przedziwny sposób zaprezentowane urywki z życia – przeplatające się chaotycznie tematy prywatne i publiczne. Mało muzyki, za to bardzo dużo rozpraszających eksponatów – jakieś kurczę woskowe figury z kosmosu 🙂 Obiecałam sobie, że jak będę duża, to wrócę tam i zrobię to muzeum od nowa – może się uda! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge