Praga – wyobrażenia a rzeczywistość

Pamiętam zachwyty znajomych nad stolicą Czech, że jest to wspaniałe miejsce, w którym dzieją się rzeczy niesłychane, że samo miasto ma klimat i że do Pragi chętnie się wraca. I tak od zawsze myślałam o Pradze jako niesamowitym miejscu, które zrobi na mnie piorunujące wrażenie. Zdarzyła się w końcu okazja, aby pojechać do Pragi i skonfrontować wyobrażenia z rzeczywistością.

Kiedy żyjemy pełni samych pozytywnych przekonań o miejscu gdzie jeszcze nie byliśmy, tworzymy w głowie bardzo idealny model, któremu ciężko później dorównać rzeczywistości. I jakże to przykre, gdy nie można przyznać się przed samym sobą że „Tak! Tam było cudownie!”. Nagle nasze marzenia, czy też wyobrażenia ulegają totalnej destrukcji. Rzeczywistość w brutalny sposób z nimi się rozprawia. Nie pozostawiając cienia nadziei…

Praga, stolica Czech – miasto, które w naszym rejonie Europy jest szczególnie chętnie odwiedzane przez miliony turystów rocznie. Turystów, którzy być może mieli właśnie takie wyobrażenie o mieście jak ja. Współczuję im jeśli są zawiedzeni miastem tak jak ja. Cóż, nie wszystko jest idealne, a gusta są różne.

Otoczenie praskiego dworca

Nas przywitał w Pradze świt, ponieważ przyjechaliśmy pociągiem, który odjeżdża z Warszawy wieczorem a do Pragi wjeżdża rano. Wychodząc z dworca nie sposób nie zauważyć narkomanów, alkoholików którzy nie kryją się ze swoimi nałogami. (Poszukajcie w Internecie, a znajdziecie ciekawe artykuły na ten temat…) Ciarki przeszły mnie po plecach na ich widok. Przyznaję – nie było to, coś czego spodziewasz się od razu po przyjeździe do miasta które owiane jest legendą wspaniałości. I to nie tak że dla mnie wszystko musi być piękne i pełne lukru. Nie!

Złota Uliczka

Oczywiście w Pradze można uchwycić cudowne momenty na zdjęciach, z panoramą na praskie, czerwone dachy, z budzącym się do życia miastem, z Wełtawą we mgle, czy innymi zabytkami, które są niezwykle fotogeniczne, lub zwykłymi praskimi uliczkami. Jednak nie spodziewaj się że słynna Złota Uliczka zrobi na Tobie piorunujące wrażenie. Moim zdaniem jest przereklamowana. Kiedy przekroczyliśmy bramki chroniące najcenniejszą ulicę w mieście, mieliśmy szansę na poznanie jej od środka, oglądając różne ekspozycje wystawiane w kolorowych budynkach. Pomieszczenia w tych budynkach są bardzo… ciasne, małe i wąskie. Skorzystaliśmy także z możliwości przejścia tunelem łączącym dwie wieże, w którym są umieszczone zbroje, jak również towarzyszące im wyposażenie  wojenne, czyli różnego rodzaju broń. Czy jednak mnie to aż tak zachwyciło aby tam wrócić raz jeszcze? Nie!

Zwiedzanie miasta

Dwa dni na Pragę spokojnie wystarczy. Ponieważ wszystkie najbardziej popularne atrakcje miasta, które trzeba zobaczyć, jeśli jest się tu pierwszy raz, są blisko siebie, więc da się spokojnym krokiem zwiedzić je, nawet w jeden dzień. Drugi dzień można przeznaczyć na muzea, czy inne atrakcje. Mała wskazówka: jeśli chcesz przyjrzeć się niemal w samotności  Orłojowi  (zegar na Starym Mieście) idź na Starówkę rano. Po południu ciężko się dostać do tego słynnego czeskiego zegara. Najprzyjemniejszą opcją w zwiedzaniu miasta był rejs po Wełtawie. Miasto z tej perspektywy wygląda zupełnie inaczej, jest to także miła odskocznia od pieszego zwiedzania Pragi.

Samo miasto z głównymi atrakcjami, nie wywarło na mnie szczególnego wrażenia, zachwytu czy pewnego rodzaju euforii… Mam wrażenie że komercja jest tu opanowana to granic możliwości. Miasto niby fajne a jednak mam wrażenie że czegoś mu brakuje. Nawet smażony ser smakował jak nie ser…  

Powrót do domu

Z miasta które niestety nie zachwyciło mnie tak jakbym tego oczekiwała, czas było ruszyć w drogę powrotną do domu. W wieczornym klimacie wyżej opisany park dostarcza jeszcze większych emocji niż o poranku. …i tak  myślałam że mnie nic już nie zaskoczy… ale jak zawsze dostałam prezent od losu. Na Dworcu praktycznie w ostatniej minucie przed odjazdem szanowni sąsiedzi naszego kraju ogłosili z którego peronu odjedzie pociąg zmierzający do Warszawy, a oprócz tego gdy pędem wskoczyliśmy do pociągu, czekała nas jeszcze jedna niespodzianka, grupa ludzi robiąca nam awanturę o to że chcą być w jednym przedziale i że nas nie wpuszczą na nasze wykupione miejsca… W sumie trafiliśmy lepiej, do pary, która była nieco spokojniejsza niż oni… jednak po co te nerwy i to całe zamieszanie?

Prago nie dałaś mi powodów abym Cię choć trochę polubiła… Przykro mi…

Praga

P.S Zachwyciła Cię Praga? Czy podzielasz moje zdanie odnośnie miasta? Może znasz jakieś miejsca które są warte odwiedzenia z dala od turystycznej części miasta?

3 comments Add yours
  1. Jestem właśnie w Pradze.To jeden wielki kit a nie hit.Specjaliści od reklamy zrobili tu wspaniałą robotę.Przeciętne miasto zaczyna byc postrzegane jako „cud świata”.Brud, budynki do remontu i drożyzna.Zapomniał bym o „klimacie”.To chyba chodzi o to , że w każdej knajpie wolno palić.Smród zabija

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge