Pomysł na popołudnie w Walii, czyli 5-kilometrowy spacer z Llandudno do Deganwy.

Choć promenada w Llandudno jest najbardziej znanym miejscem w mieście, gdzie można cieszyć się morzem i pięknymi widokami, to polecam wybrać się na drugą stronę miasta. Czekają tam piaszczyste plaże, góry Snowdonii w tle i łatwy do pokonania szlak z Llandudno do pobliskiego Deganwy, położonego tuż przy ujściu rzeki Conwy, między wiktoriańskim Llandudno a średniowiecznym Conwy.

Piaszczyste brzegi rzeki Conwy w Deganwy są doskonałym punktem widokowym na zamek w Conwy zanurzony w zieleni. W Deganwy można odpocząć na jednej z plaż, a także pospacerować brzegiem nowoczesnej przystani z jachtami i popularnym hotelem SPA. Wielbiciele historii w małym miasteczku znajdą przepięknie położone ruiny zamku Deganwy na niewielkim wzgórzu. Panorama ze wzgórza na pobliską okolicę zachęca, by wspiąć się i odkryć co postało po zamku. Miłośnicy przyrody nad rzeką Conwy, z racji podmokłego terenu będą mogli podziwiać różne niespotykane okazy ptaków w Rezerwacie Przyrody RSPB Conwy.


Kiedy już wiemy, co oferuje Deganwy, spacer zaczynamy od promenady w Llandudno, z której skręcamy w którąś z dróg prowadzącą na drugą stronę miasta. My wybrałyśmy drogę A546, która prowadzi prosto do piaszczystej West Shore Beach.


Po tej stronie Llandudno wygląda zupełnie inaczej. Ludzie spacerują z psami, dzieci bawią się na placu zabaw, Great Orme, które wydaje się na wyciągnięcie ręki, wygląda na niedostępne, a na piaszczystej plaży panuje cisza. Na West Shore Beach znajdujemy mnóstwo muszelek, małych, zaschniętych krabów i kamyków, które w słońcu mienią się różnymi kolorami.


Po krótkim odpoczynku udajemy się w dalszą drogę, wzdłuż walijskiego wybrzeża. Mijamy kamienistą plażę i jesteśmy coraz bliżej błękitnego budynku West Shore Beach Cafe, w którym decydujemy się na małą przekąskę. Wybierając miejsce na zewnątrz, trzeba uważać na latające nad głowami mewy, które dla smakołyków potrafią zrobić naprawdę wiele.


Tuż przy sympatycznej kawiarni znajduje się duży parking, z którego zaczyna się dalsza część szlaku prowadzącego do Deganwy. Szlak jest usypany z drobnego, jasnożółtego piasku. Po lewej stronie wał porasta wysoka trawa, za którą rozciąga się pole golfowe. Natomiast po prawej stronie mijamy długie, piaszczyste plaże z górami Snowdonii w tle.


Szlak dostępny jest w zależności od pogody, bliskość morza powoduje, że podczas silnego wiatru, deszczu czy innych niekorzystnych warunków atmosferycznych może być zamknięty ze względów bezpieczeństwa.


Po półgodzinnym spacerze dochodzimy do długiej, piaszczystej plaży, z której widać zatokę rzeki Conwy, żaglówki w Deganwy i wzgórze, na którym pozostały jedynie ruiny zamku.

Jesteśmy coraz bliżej miasteczka, coraz więcej ludzi nas mija, a my dochodzimy do betonowej ścieżki oznaczającej, że dotarłyśmy do Deganwy. Docierając w okolice stacji kolejowej w Deganwy, widzimy w oddali zamek w Conwy, do którego prowadzi dalsza część szlaku. Po 1,5 godziny odrobinę zmęczone, ale zadowolone z pokonanego szlaku udajemy się do wspaniałego Llandudno. Na Conwy przyjdzie jeszcze czas.

Poniżej podaję linki do innych pieszych szlaków w Llandudno:

P.S. Do przeczytania za tydzień 🙂

17 komentarze(y) Dodaj komentarz
  1. Mewy to chyba powszechny problem w Wielkiej Brytanii. Pamiętam bardzo zabawne tabliczki ostrzegające przed „złodziejami Twoich kanapek” przy plaży w St Ives. Walii nie zdążyłem jeszcze zobaczyć, wpadłem tylko na kilka godzin do Cardiff, ale zupełnie mi się nie podobało. Nie mam pojęcia, jak zareagowałbym na wybrzeże.

    1. W ubiegłym roku nawet w gazetach powjawiły się wzmianki o mewach i ich napastliwej naturze. Biada tym, co nie schowają przekąsek /obiadu na czas 😉 Co do Cardiff, nie oceniaj całej Walii na podstawie tego maista, jest zupełnie nie podobne do tego co możesz znaleźć w Walii podróżując po małych, ukrytych w uroczych zatokach miasteczkach. Walia to piękne trasy spacerowe położone tuż nad morzem, Walia to przestrzeń, zielone łąki z owcami, park Snowdonia i wiele innych wspaniałych krajobrazów 🙂

  2. Jej, jak pięknie. Po tym jak parę dni temu przeszliśmy z dziećmi drogę z wydm w Łebie ok. 6km, to wiem, że daliby radę pokonać i tę trasę, bo warto.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge