Parada św. Patryka w Birmingham.

Nieprzerwanie od marca 1996 roku w Birmingham organizowana jest parada św. Patryka w Digbeth, dzielnicy położonej tuż przy samym centrum. W tym roku (2018) parada odbyła się 11.03, czyli tydzień wcześniej niż jest obchodzony Dzień św. Patryka. Podczas parady, która trwała 1,5 godziny, obserwowałam dekorowane autobusy, barwne kostiumy, orkiestry, przemarsz różnych społeczności narodowych. 11.03 wypadał też Dzień Mamy obchodzony w Wielkiej Brytanii wcześniej niż u nas, liczne nawiązania z tego tytułu można było znaleźć w paradzie.  Skąd wzięła się tradycja obchodów Dnia św. Patryka i jak wyglądała parada w Birmingham? Zobaczcie sami.

Patryk urodził się w 358 roku i przeżył w Taberni (Brytania) 16 lat. Pewnego dnia Irlandzcy korsarze porwali nastoletniego Patryka, a kiedy przybyli do Irlandii sprzedali go. Przez sześć lat, jako niewolnik pracował jako pasterz, uczył się też języka obowiązującego na wyspie i bacznie przyglądał się obyczajom panującym w Irlandii, ponadto nieustannie zgłębiał swą wiarę.

Po sześciu latach pobytu udało mu się uciec z Irlandii i przepłynąć statkiem do Galii, tam zdobył wykształcenie misyjne i zamierzał wrócić do swej ojczyzny. Pewnej nocy Patryk miał widzenie, w którym przybyli po niego posłańcy z Irlandii z prośbą by wrócił na wyspę i tam zaczął głosić wiarę w Chrystusa.

Po śmierci św. Palladiusza, misyjnego biskupa w Irlandii, Patryka wyświęcono na biskupa i wysłano na zieloną wyspę. Podczas swej działalności misyjnej nawrócił wiele plemion, którym tłumaczył tajemnicę Trójcy Świętej za pomocą trójlistnej koniczyny. O jego działalności misyjnej krążą legendy, podobno przywracał wzrok ślepcom, a nawet ożywiał zmarłych.

Patryk też tworzył wspólnoty mnisze, a w 444 roku założył główną stolicę biskupią w Armagh, pod koniec życia napisał dzieło pt. „Wyznanie”. Patryk umarł 17 marca 461 roku, pozostawiając po sobie wiele legend, w tym najbardziej popularną, która mówi o wypędzeniu węży z Irlandii. Święty Patryk pozostał patronem Irlandii, ale także i Nigerii.

Obchodzony hucznie dzień świętego Patryka został ustanowiony ku czci misjonarza, który krzewił wiarę chrześcijańską w Irlandii. 17 marca to jedyna data, którą znają historycy z życia św. Patryka, dlatego obecnie hucznie obchodzi się datę jego śmierci.

Po uroczystościach religijnych odbywają się uliczne festyny, parady. Kolorem przewodnim tego dnia jest zieleń i koniczyna, która stanowi nieoficjalny symbol Irlandii i emblemat św. Patryka.

Wypicie szklaneczki whiskey w dniu św. Patryka jest wskazane i ma związek z legendą. Św. Patryk trafił do karczmy, w której właścicielka nie dolewała klientom whiskey do pełna. Św. Patryk nastraszył nieuczciwą właścicielkę, że z powodu oszustwa jej karczmę będą nawiedzać potwory. Od tamtej pory właścicielka, by uniknąć kary, każdemu nalewała do pełna złotego trunku, a powiedzenie „Dzban Patryka” niesie za sobą pozytywne wspomnienie owej legendy.

Po zakończonej paradzie na ulicach Birmingham będzie rozbrzmiewać irlandzka muzyka, za sprawą organizowanych koncertów, a do barów ruszą wszyscy, którzy przestrzegają tradycji.

P.S. Do przeczytania za tydzień. 🙂

23 komentarze(y) Dodaj komentarz
  1. Jakoś tak ładnie i kolorowo wygląda to Birmingham. Mi się kojarzy bardziej mrocznie głównie z kadrów Peaky Blinders oraz biografii Black Sabbath i innych kapel metalowych z lat 70. i 80. Tu wygląda dość radośnie 🙂 W innym wpisie też pisałaś o „słonecznym” Birmingham 🙂 Jakoś to mi koliduje z moim dotychczasowym wyobrażeniem. Ale podejrzewam, że póki nie pojadę, to się nie dowiem, jak jest naprawdę :p

    1. Nie uwierzysz, dwa tygodnie świeciło teraz słońce. Bez przerwy. Tak, Birmingham bywa bardzo słoneczne 🙂

  2. W Poznaniu 11 listopada mamy urodziny ulicy i przemarsz Świętego Marcina, nie specjalnie przepadam za takimi imprezami, ale dla turystów to super sprawa. Miło być akurat na paradzie Patryka.

  3. Święty Patryk jest takim świętym, który w Polsce jest wyjątkowo mało popularny. W sumie nie wiadomo dlaczego, a tak to mielibyśmy przynajmniej barwne święto na jego cześć 🙂

  4. Uwielbiam wszelkiego rodzaju parady i kolorowe korowody 🙂 najbardziej mi się jednak marzy parada sw. Patryka gdzieś w Irlandii 🙂 pozdrowienia!

  5. Dzięki za trochę więcej informacji o św. Patryk 🙂 Bardzo podoba mi się ta tradycja Irlandczyków

  6. A u nas w Polsce parady kojarzą się głównie z gejami blokującymi ulicę. O co konkretnie walczą? Też w sumie nie wiadomo. Są jeszcze procesje na Boże Ciało, ale ciężko je uznać za parady. 🙂

  7. Świetny wpis i zdjęcia, wreszcie wiem o co chodzi z tym Patrykiem 🙂
    Nie miałam okazji przeczytać jego życiorysu 🙂
    Wesoły dzień i jeszcze okazja by wypić złotego trunku :-))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge