Na magicznej plaży Oddicombe nieopodal Torquay.

Poprzednim razem niestety nie udało się osiągnąć założonego celu i ostatnim przystankiem naszego 10-kilometrowego spaceru w żarze letniego słońca było magiczne Anstey’s Cove (link do wpisu: South West Coast Path. ). Po 14 miesiącach od pamiętnego spaceru wzdłuż brzegu z cudownie mieniącym się błękitem wody wróciliśmy do uroczego Torquay.

Korzystając ze słonecznej październikowej jesiennej pogody tym razem od razu udaliśmy się na przystanek autobusu nr 122, który w ciągu niecałych 20 minut zawiózł nas wprost do parku, z którego roztacza się panorama na Oddicombe Beach. Wzdłuż pokrytego zielenią terenu poustawiane są ławki, by móc nacieszyć się panoramą, która co tu dużo ukrywać, jest naprawdę ładna.

Co jakiś czas widzimy znaki, które wskazują jak dostać się na Oddicombe Beach pieszo. Tym razem stawiamy na cuda stworzone przez człowieka. Naszym celem jest Babbacombe Cliff Railway, czyli kolejka linowa, która poprowadzona przez stromy klif dociera wprost na plażę. Babbacombe Cliff Railway po raz pierwszy zostało uruchomione 01.04.1926 roku. Od tamtego momentu poza kilkoma wyjątkami, gdzie ze względów bezpieczeństwa przeprowadzano modernizację, kolejka działa bez zarzutu zwożąc i wwożąc wszystkich spragnionych szumu wód English Channel.

Idąc lekko pochyłą ulicą w kierunku Babbacombe Cliff Railway, widzimy pierwszy wagonik, który bezszelestnie sunie w stronę plaży. Zbliżamy się do maleńkiego budynku, do którego ustawiła się kolejka. Budynek jest na tyle mały, że mieści się w nim kasa i od razu wejście do wagonika. Za bilet płacimy £2.80 za osobę. Cena obejmuje zjazd i powrót. Podróż zabytkową kolejką na Oddicombe Beach zajmuje około 3 minut, w trakcie których zbliżamy się coraz bardziej do błękitu wyłaniającego się zza drzew. Strona Babbacombe Cliff Railway: ceny i godziny otwarcia.

Wychodzimy z wiekowej kolejki i jesteśmy już blisko soczyście czerwonych skał opadających wprost do English Channel. Od razu idziemy w ich kierunku, by sfotografować się na tle uroczej zatoki. W lutym 2010 r. część czerwonego klifu osunęła się, a przez kilka dni po zdarzeniu woda przy plaży zabarwiona była na różowo.

Na Oddicombe Beach panuje iście beztroski nastrój. Kamienista plaża nie pozwala na kopanie w piasku i budowanie licznych złocistych budowli. Zdecydowanie Oddicombe Beach upodobali sobie dorośli w stanie samotnym, w parach lub z nastoletnimi dziećmi, dorośli z aparatami i dorośli z psami. Może to jesień i zdradliwa pogoda sprawiła, że nie było tu zbyt wielu rodzin z małymi dziećmi. Dodatkową atrakcją dla pełnoletnich jest bar i restauracja z bajecznym widokiem i apetycznie wyglądającymi potrawami.

Na górze restauracji są pokoje z tarasami. Nocleg tuż przy Oddicombe Beach, kiedy już wszyscy opuszczą plażę, musi być ciekawym doznaniem. Rozgwieżdżone niebo, księżyc i szum fal roztrzaskujących się o czerwone klify. Idealny odpoczynek.

Siedząc na schodach, które stykają się z wodą podczas przypływu, obserwowałam jeszcze jedną ciekawą zatokę zwaną Babbacombe, ale o niej napiszę następnym razem. Szlak prowadzący do Babbacombe Bay jest krótki, ale jest niezwykłą gratką dla miłośników uroczych krajobrazów.

P.S. Do przeczytania za tydzień. 🙂

6 komentarze(y) Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge