Moja nominacja do Liebster Blog Award

What to see in Turkey  zaprosiła mnie do udziału w bardzo fajnej inicjatywie, pod szyldem Liebster Blog Award. O co chodzi? Liebster Blog Award ma na celu promocję blogów. Poznanie danego Blogera odbywa się poprzez udzielenie odpowiedzi na jedenaście zadanych pytań przez nominującego. Po udzieleniu odpowiedzi, sami zadajemy jedenaście pytań kolejnym jedenastu Blogerom, których nominujemy do udziału w zabawie. Rzecz jasna Blogerzy muszą wiedzieć że ich nominowaliśmy – dlatego taką informację przekazujemy w komentarzu, lub na fanpage Blogera, którego chcemy nominować. Ważne jest to, że nie możemy nominować Blogera, który nas nominował do zabawy. W ten sposób zabawa rozprzestrzenia się dalej.

Moje odpowiedzi na pytania:

Jakie miejsce w Turcji chciałbyś kiedyś odwiedzić?

Lot balonem nad Kapadocją o poranku byłby idealną wycieczką dla mnie. Balonem jeszcze nie leciałam, dlatego bardzo chętnie skorzystałabym z tej opcji. Podziwiając poranek, wspaniałe krajobrazy, byłabym zapewne pod wrażeniem tego miejsca.

hot-air-ballooning-436442_1280

Co najbardziej lubisz w miejscowości, w której teraz mieszkasz?

Najbardziej w Birmingham podoba mi się to, że jest to miasto pełne zieleni, miejsc w których można bardzo przyjemnie spędzić weekend. Parki bogato wyposażone w przestrzenie rekreacyjne, mniej dopieszczone rezerwaty, w których możemy obserwować przyrodę, miejsca historyczne, otoczone pięknymi ogrodami. Wszędzie pełno kwiatów, zieleni pośród których wypoczywa się naprawdę miło.

Czy przywozisz z podróży pamiątki? Jeśli tak, to jakie?

Pamiątki z podróży przywożę. Nie będę oryginalna pisząc o magnesach. Ten mały element zdobiący drzwi od lodówki, potrafi zadbać o to, by zaczynający się dzień stał się pełen pozytywnych wspomnień z podróży.

Następną kategorią pamiątek które przywożę z podróży są lokalne produkty. Zawsze w bagażu zostawiam sobie więcej miejsca i tam upycham przeróżne smakowite kąski, które można zakupić w kraju, który akurat odwiedzam – i to jest powód dla którego jeżdżę z bagażem rejestrowanym – mogłabym jechać tylko z plecakiem, jednak nie mogłabym ograniczyć się do zakupów tylko na lotnisku. Uwielbiam kupować lokalne produkty, nie ważne czy są to wyroby cukiernicze, alkohole, oliwy, sery czy inne przepyszne pamiątki. Odbytą podróż świetnie wspomina się z najbliższymi delektując się smakiem przywiezionych produktów.  

Na ostatnim miejscu zostawiam najsympatyczniejszą pamiątkę z podróży – choć nie jest ona przeznaczona dla mnie. Będąc w danym miejscu, wybieram moim zdaniem najpiękniejsze pocztówki i wysyłam je rodzicom. Takie małe pocztówkowe szaleństwo, które dla rodziców jest bardzo sympatycznym znakiem, że o nich zawsze myślę, a mi sprawia niesamowitą frajdę. Bardzo lubię ten moment w podróży.

Czy jest coś, co zabierasz ze sobą w każdą podróż?

Nie ważne czy jadę gdzieś na jeden dzień, tydzień, czy na pół dnia, zawsze muszę mieć aparat fotograficzny pod ręką. Nie zawsze robię nim zdjęcia, ale mając aparat przy sobie, czuje się bezpieczniej, że nic co ważne i piękne mi nie umknie.

Czy masz taki film, który oglądałaś kilka razy?

„500 dni miłości” – choć pierwsze minuty filmu nie należą do najbardziej zachęcających do obejrzenia, to im dalej w film, tym lepiej. Film ten, opowiada historię znajomości dziewczyny i chłopaka która trwa 500 dni, choć historia może się wydawać jak ich wiele, to ja widzę w tym filmie zupełnie inne przesłanie. Czasem w życiu jesteśmy tak zapatrzeni w to, co chcemy osiągnąć, że nie dostrzegamy innych pojawiających się szans wokół Nas, a kiedy w końcu nie udaje się nam osiągnąć naszych celów, mimo najszczerszych chęci, los podsuwa nam nowe możliwości które okazują się dla Nas co prawda inne, ale znacznie korzystniejsze niż te poprzednie. Szczególnie ostatnie sceny filmu są najbardziej wzruszające, kiedy wypowiadane są najpiękniejsze zdania w filmie. Polecam każdemu.

Wolisz czytać książki czy gazety, czasopisma?

Książki.

Wersja papierowa, e-booki czy może audiobooki?

Wychowałam się w czasach kiedy telefony komórkowe dopiero zyskiwały na popularności, nie było wtedy jeszcze e-booków, audiobooków, ale za to były książki. Papierowe wersje mają w sobie pewnego rodzaju magię. Niektóre mają swój zapach, który powoduje że chce się czytać dalej, można je szybko przewertować, a każdy czytelnik zostawia na wersji papierowej własne ślady np. ślad po kawie, rozdarta strona, zapomniana zakładka, czy karteczka z ważnym wpisem, która została na dobre pomiędzy kartami książki. Zdecydowanie bardziej lubię przenosić się w świat książek mając przed sobą wersję papierową.

Jesteś typem zbieracza czy minimalisty?

Zbieraczką nie jestem, minimalistką także nie jestem, prawda tkwi gdzieś po środku. W domu mam to, co potrzebne, choć czasem dam się ponieść szałowi związanemu z zakupami, to jednak mieszczę się z rzeczami w szafie, nie zbieram opakowań, nie zbieram suszonych kwiatów, nie zbieram bibelotów, nie mam masy torebek, butów, czy kosmetyków, korzystam ze wszystkiego w racjonalny sposób.

Jaki jest najważniejszy składnik w Twojej kuchni?

Małe, czerwone a przy tym piekielnie ostre – czyli: Chilii – to dzięki nim każda potrawa nabiera smaku, wyrazistości i dodaje charakteru potrawom. Zdecydowanie mój faworyt, bez którego nie mogłabym obyć się w kuchni.

Wolisz oglądać seriale czy filmy?

W dzieciństwie uwielbiałam wszystkie seriale, oglądałam, przeżywałam i nie mogłam doczekać się następnego odcinka, jednak z czasem to się zmieniło. Obecnie wolę oglądać filmy w jednym kawałku, choć przyznam że mój mąż zaraził mnie „Teorią wielkiego podrywu” i  przygodami szalonego „Doktora Who”.

Ugotowałaś kiedyś danie, z którego jesteś dumna albo było kompletnym niewypałem? Jeżeli tak, to jaka to była potrawa?

Bardzo lubię gotować, więc zdarzają się czasem takie potrawy które wyjdą świetnie, a czasem okazują się totalną porażką – niestety. Dumna byłam, kiedy zrobiłam dla męża długo gotujący się Ramen – czyli zupę przypominającą trochę nasz rosół, choć jeszcze nie mam porównania z oryginalnym, zjedzonym w Japonii – myślę że wyszedł całkiem smaczny. Porażką niestety okazała się przygotowana przeze mnie Paella, niestety nie potrafię przyrządzić jej tak, jak bym chciała. Poniżej ideał:

paella-1167973_1280

PS. Wszystkie użyte zdjęcia w tym wpisie pochodzą z Pixabay.

Czas na moje pytania dla nominowanych:

  1. Jakie jest Twoje najlepsze wspomnienie z podróży?
  2. Co najbardziej lubisz w swoim życiu?
  3. Za czym tęsknisz najbardziej będąc w podróży?
  4. Najlepsza potrawa którą jadłaś/jadłeś w podróży?
  5. Co w blogowaniu sprawia Ci radość?
  6. Twoje największe marzenie podróżnicze które się spełniło?
  7. Twój ulubiony film i serial z dzieciństwa?
  8. Miejsce które lubisz szczególnie, w kraju w którym mieszkasz?
  9. Bez jakiej rzeczy nie jesteś w stanie funkcjonować w codziennym życiu?
  10. Przygoda czy dobrze zaplanowana trasa?
  11. Twoja ulubiona pamiątka z podróży?

Nominacje wędrują do (kolejność alfabetyczna):

Amused Observer

Create Your Travel

Dee4di

Happy.ie

Kropka Za Oceanem

Mis Catalina

Not a Boring Life

Okfoto

Places 2 visit

Sarkazm Przy Kawie

The Natural Minimalism

Powodzenia! Bawcie się dobrze! 🙂

10 comments Add yours
  1. Wow,dziękuję za nominację. Bardzo chętnie podejmę się odpowiedzi na Twoje pytania w najbliższym wpisie. No i oczywiście ruszę machinę dalej. 😀 Pozdrawiam.

  2. Cieszę się, że zabawa przypadła Ci do gustu 😀 Co do pytania o formę książki, to ja wciąż nie mogę się zdecydować co wolę – e-booki, wersje papierowe czy audiobooki 😀 Chyba każdą po trochu 🙂

    1. Ola miałam do Ciebie wysłać specjalną wiadomość że odpisałam na Twoje pytania, ale widzę że mnie ubiegłaś :)Dziękuję raz jeszcze za nominację, bardzo fajna zabawa 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge