Malvern Hills, niezwykły teren o wybitnym pięknie naturalnym.

O krótkiej wycieczce do Great Malvern myślałam już od roku, ale jak to bywa w życiu, przez rok było zawsze coś ciekawszego do zrobienia, albo pogoda nie była taka, jak chciałam lub po prostu inne życiowe sytuacje nie pozwalały na wycieczkę oddalonych o godzinę drogi pociągiem od Birmingham wzgórz Malvern.

O obszarze o wybitnym pięknie naturalnym miałam pojęcie takie że są to wzgórza, które łatwo zdobyć, bo przecież każdy pisze, że najwyższe wzgórza Worcestershire Beacon (425m), North Hill (397m) i British Camp Hill (338m) nie wymagają żadnej kondycji więc bach! Pół godziny i będziemy na szczycie, z rozkoszą ciesząc się otaczającymi widokami. Z wyidealizowanym przez różne strony internetowe nastawieniem, ruszyliśmy na zwidzenie Malvern Hills.

Wzgórza Malvern zaskoczyły mnie już w Worcester, kiedy pociąg zatoczył odpowiednie koło, ukazując Worcester z pięknymi wieżami i zabytkowymi budowlami na tle „niziutkich i prostych do zdobycia” wzgórz Malvern. Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy – czemu one są takie wysokie? Odpowiedź jest prosta wzgórza położone na otaczających nizinach, nawet te najmniejsze, nabiorą masywnej sylwetki i staną się według takiego obserwatora jak ja potężnymi górami. Im bliżej byliśmy naszego celu, tym bardziej, ulegałam urokowi najstarszym górom w Anglii (dowód? proszę: wiek: 600-800 milionów lat, budowa: skały magmowe i metamorficzne pochodzące z epoki prekambryjskiej).

Great Malvern, malowniczne miasteczko u podnóża wzniesień.

Naszym punktem wypadowym na szlak było Great Malvern, małe miasteczko malowniczo położone u stóp wzgórz. Great Malvern znane było kiedyś jako uzdrowisko dzięki bliskości wzgórz, gdzie wczasowicze mogli spacerować, czystego powietrza i krystalicznie czystej wody, która była dopełnieniem w diecie kuracjuszy.

Obecnie centrum Great Malvern tętni życiem za sprawą przyjezdnych lubiących wędrówki górskimi szlakami. Według badań w 2007 roku Great Malvern odwiedziło 1,7 miliona osób, z czego większość osób spędziła w Great Malvern tylko jeden dzień, nie korzystając z noclegu. Odwiedzający miasto szczególnie byli zachwyceni scenerią Malvern Hills District, zielenią, ale też i relaksującą, spokojną atmosferą panującą na tym niezwykłym terenie o wybitnym pięknie naturalnym.

Widok na klimatyczne miasteczko Great Malvern.

Jak dotrzeć ze stacji kolejowej na szlak ku wzgórzom Malvern.

Droga ze stacji kolejowej do centrum miasteczka wygląda mniej więcej tak: po wyjściu ze stacji kierujemy się w prawo. Przy mapie na końcu skweru skręcamy w lewo i idziemy cały czas prosto, docierając do centrum miasteczka. Cały czas idziemy do góry. Punktem orientacyjnym tuż za informacją turystyczną są schodki prowadzące na wyższy poziom ulicy. Przechodzimy przez światła i skręcamy w lewo prosto do parku. Od bramy parku idąc prosto, mijamy rzeźbę z dwoma ptakami po lewej stronie. Tym sposobem jesteśmy tuż przed 99 schodami prowadzącymi na początkowo asfaltowy szlak ku popularnej kawiarni St. Ann’s Well, w której znajduje się też ujście wody źródlanej, a dalej ku wzgórzom Malvern. Po pokonaniu 99 schodów ścieżki pną się niemal pionowo. To chyba najgorsza część szlaku. Im wyżej, tym łatwiej.

Schody i prawie pionowe podejścia dają w kość, dalej na szlaku jest już łatwiej. Ku wzgórzom idzie się szeroką ścieżką.

Na szlaku.

Na szlaku nie spotkaliśmy wielu osób być może za sprawą przelotnego deszczu, który wystraszył niektórych spacerowiczów. Za to w drodze powrotnej wspinających było mnóstwo, warto wiec przyjechać rano by móc miejscem cieszyć się prawie w samotności (niech te wcześniej wspomniane 1,7 miliona osób przemówi do wyobraźni wybierających się w to magiczne miejsce). Warto włożyć buty do trekkingu, czasem wchodziliśmy po trawiastej ścieżce, a podczas przelotnych opadów może być ślisko. I jeśli nie masz kondycji też dasz radę, najwyższej spalisz się ze wstydu, kiedy osoby mające 65 lat i więcej będą Cię mijać, przyjaźnie się uśmiechając, bez zadyszki.

Wchodząc na szlak padało, kiedy byliśmy już wyżej, wiatr przegonił deszczowe chmury, a my mogliśmy cieszyć się widokami.

Worcestershire Beacon, najwyższe wzgórze Malvern Hills.

Na szczycie najwyższego wzniesienia znajduje się kamienny cokół z okrągłą tablicą wskazującą lokalizację poszczególnych hrabstw i miast. Wzniesiono go w 1897 roku dla uczczenia diamentowego jubileuszu królowej Wiktorii. Ze szczytu Worcestershire Beacon widać inne połączone ze sobą wzniesienia a przy dobrej pogodzie można podziwiać widok na okoliczne miasteczka, nizinne, zielone tereny środkowej Anglii. Szlaki wzniesień można przemierzać konno, pieszo, na rowerze i z psem. Nie radzę urządzać pikniku na najwyższym szczycie wzniesień, ponieważ wieje (bardzo wieje).

Pieszo, na rowerze, konno czy z psem wszytskich amatorów górskich ścieżek mijaliśmy 🙂
A na zakończenie, dowód na to że Brytyjczycy mają ten zmysł do stawiania ławek w odpowiednich miejscach.

Lubię podsyłać Wam rożne pomocne strony, przy planowaniu zwiedzania. Łapcie i planujcie: Strona, na której możecie zaplanować trasy zwiedznia, ale i dowiedzieć się czegoś więcej na temat Malvern Hills, mapa z ciekawymi miejscami w miasteczku Great Malvern, strona z rozkładem jazdy pociągów.

P.S Przyjemnej wspinaczki i pięknej pogody 🙂 

33 comments Add yours
  1. Żałuję, że tak mało podróżowałam po Wielkiej Brytanii gdy miałam ku temu okazję. Właśnie ta niesamowita zieleń i dzika przyroda mnie zachwyciły. Chętnie tam wrócę, aby odkryć niekończące się pola, łąki, góry. Piękne zdjęcia!

  2. Hej! Jak w góry to tylko z rana, wyprawa w późniejszych godzinach jest bez sensu 🙂 A deszcz w górach zniechęcić może jedynie od listopada do marca, jak tylko dzień robi się nieco dłuższy i stabilizuje się pogoda, każdy turysta chyba wie, że w plecaku po prostu musi mieć pelerynę przeciwdeszczową, a na nogach solidne buty,
    Dawno nie byłam w UK…Ale może odwiedzimy ciocię w przyszłym roku, dobrze wiedzieć, że mogę mieć wtedy pod ręką stronę z twoimi wskazówkami:) Dzięki :))

    1. Może nie aż tak, ale widać że Brytyjczycy stawiają ławki w przemyślany sposób, bardzo często w przepięknej, romantycznej scenerii, gdzie widoku nic nie zaburza 😉

  3. Ciesze się, że w końcu udało Ci się zrealizować ten plan. Lepiej późno niż później! Ja też mam takie miejsca, do których chcę pojechać, ale zawsze coś!!!

  4. Brytyjczycy mają rzeczywiście bardzo dobry zmysł do stawiania ławek w odpowiednich miejscach! 😀 Jeszcze nie miałam okazji odwiedzić Wielkiej Brytanii, ale Twoje zdjęcia podpowiadają mi, gdzie warto się udać :). Szczerze mówiąc, takie malownicze miejsca dużo bardziej mnie przyciągają niż typowe turystyczne zabytki i zakątki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge