Lancaster, magiczne miasto na północy Anglii.

Lancaster ma długą tradycję handlową, jest też powiązane z rodziną królewską (królowa Elżbieta II ma tytuł księżnej Lancaster), a dzięki czerwonej róży w herbie zgadniecie zapewne, że Lancaster było jedną ze stron konfliktu domowego znanego pod nazwą wojny róż. Bogata historia miasta zachęca, by je zobaczyć.

Dodatkową zachętą do odwiedzenia miasta był wyłaniający się zza drzew zamek za każdym razem, kiedy przez miasto przejeżdżałam i powtarzałam wtedy, że następnym miastem, jakie zobaczę, będzie Lancaster. I wreszcie w kwietniowy weekend, kiedy pogoda dopisała, mogłam się przekonać, jakie  jest naprawdę.

Na handlowych ulicach miasta panował okrutny ścisk, a odbywający się targ w cieniu szarych budynków, potęgował wrażenie chaosu. Wydobywszy się z tej części miasta, ruszyliśmy w stronę Town Hall na Dalton Square. Na środku Dalton Square w otoczeniu małych rabatek z kwiatami, rozłożystych drzew stoi pomnik królowej Wiktorii. Wokół pomnika postawiono kilka ławek, by w cieniu można było odpocząć od hałasów handlowej części miasta.

Perełką Lancaster jest niezwykle uroczy Williamson Park, z widocznym z każdego miejsca w mieście Pomnikiem Ashton. By dotrzeć do parku, należy pokonać drogę o nachyleniu 13 stopni. Dobre dla zdrowia i kondycji. Park ma powierzchnię 217000 m². Po parku prowadzą liczne ścieżki prowadzące do ciekawych atrakcji parku. Na jego terenie znajdują się oprócz wspomnianego Ashton Memorial, fontanny, dom motyli, kawiarnia, plac zabaw dla dzieci, zegar słoneczny, rzeźby, małe wodospady, urocze mosty. Ciekawostką jest to, że w lipcu i sierpniu lokalny Duke’s Playhouse wykorzystuje naturalne walory parku jako scenę. Williamson Park jest idealnym miejscem do podziwiania panoramy Lancaster, przy dobrej widoczności widać nawet zatokę w Morecambe.

Omijając główne ulice, by dojść do najbardziej znanego obiektu Lancaster, można udać się brzegiem rzeki a przy okazji zobaczyć Lune Millennium Bridge, wybudowany w celu upamiętnienia 2000 roku. Kształt mostu ma być upamiętnieniem statków masztowych, które w dawnych czasach korzystały z nabrzeża. Lune Millennium Bridge ma także upamiętniać miejsce, gdzie stał kiedyś most Old Loyne.

Lancaster znane jest z XIII wiecznego zamku, w którym mieściła się siedziba sądu i więzienie. Dzięki sprawnemu działaniu sądu Lancaster zaraz po Londynie zasłynęło jako miasto, w którym powieszono najwięcej osób.

Najgłośniejszy proces odbył się w 1612 roku, znany jako proces wiedźm z Pendle Hill. Przed sądem stanęli: Elizabeth Southerns zwana Old Demdike, jej córka Elizabeth Device, wnuki James i Alizon Device, Anne Whittle (Chattox) z córką Anne Redferne, Jane Bulock i jej syn John, Alice NutterKatherine Hewitt, Alice Gray i Jennet Preston. Byli to przedstawiciele dwóch konkurujących ze sobą rodzin. Oskarżenia dotyczyły sprowadzenia śmierci na kilkanaście osób z sąsiedztwa. Od zarzutu o czary uniewinniono jedną osobę, kolejna zmarła w więzieniu nie doczekawszy wyroku. Pozostałych powieszono zgodnie z wyrokiem sądu. Obecnie w Lancaster możemy podążać szlakiem The Pendle Witches.

Pomimo mrocznej historii zamku, jego otoczenie jest niezwykle przyjazne. Na trawie wśród kwitnących kwiatów, młodzież, zakochani i rodziny z dziećmi chętnie wypoczywają. Mury zamku prowadzą do Lancaster Priory Church, a także do Roman Bath House, ale nie spodziewajcie się kompleksu z Bath, to raczej ruiny, które czasy swej świetności mają już dawno za sobą.

Lancaster na początku wizyty wydało mi się nudnym i smutnym miastem, ale im bardziej je odkrywałam, tym bardziej mi się podobało. Wyjeżdżałam z Lancaster z przekonaniem, że miasto jest urocze, a wiosna delikatnie podkreśla jego atuty.

P.S. Do przeczytania za tydzień 🙂

25 komentarze(y) Dodaj komentarz
  1. Byłam w Lancaster w zeszłe wakacje przy okazji odwiedzin rodziny w Liverpoolu, magiczne miejsce. Jeżeli ktoś tak jak ja ma fioła na punkcie „angielskiego” vibe’u to oszaleje tu z rozkoszy.

    1. Zależy gdzie mieszkasz. Z Birmingham są bezpośrednie połączenia do Lancaster, podróż trwa 1h 52m, można też z przesiadką wtedy podróż trwa odpowiednio dłużej.

  2. Muszę się w końcu wybrać na północ Anglii, im więcej czytam, tym bardziej mnie pociąga. Super historia i tylko daje do myślenia ile ludzi straciło niewinnie zycie w procesach czarownic

  3. Też uważam, że to miasto jest urocze – a na pewno udało Ci się je przedstawić w taki sposób 🙂 Normalnie Anglia mnie aż tak nie zachwyca, bo mam z nią dość kiepskie skojarzenia, ale jwst szansa, że się jeszcze do niej przekonam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge