Krótki spacer po centrum Reykjaviku.

Reykjavik jest najbardziej wysuniętą na północ stolicą świata wybudowaną dzięki wikingom z Norwegii, którzy przypłynęli przez pomyłkę (ich celem były Wyspy Owcze) do brzegów Islandii.Według zwyczaju wikingowie wyrzucili za burtę słup, a w miejscu gdzie wypłynął, założyciel Reykjaviku, Ingólfr Arnarson wybudował pierwszy dom. Tak zaczyna się historia niezwykłego miasta, położonego daleko na północy, które swą niezwykle przyjazną atmosferą przyciąga coraz więcej turystów. Reykjavik to doskonała baza wypadowa do zwiedzania wyspy, ale też idealne miasto na weekendowy odpoczynek.

Ostatni wieczór na Islandii. Lejący z nieba deszcz uniemożliwia dalsze wycieczki na skraj miasta. Jest osiemnasta, jest ciemno, niebo przykrywa warstwa grubych chmur. Zlodowaciałe ulice roziskrzone są od nieustanie padającego deszczu. Reykjavik leży na południowym brzegu zatoki Faxaflói. Mój spacer ulicami Reykjaviku zaczynam od promenady położonej wzdłuż zatoki.

Tuż przy głównej ulicy miasta, Sæbraut, 18.08.1990 roku odsłonięto rzeźbę plenerową Sun Voyager (Sólfar). Poprzez rzeźbę Sun Voyager artysta Jón Gunnar Árnason przekazał obietnicę nieodkrytego terytorium, marzenia, nadzieję na postęp i wolność, ma ona symbolizować także światło i nadzieję. Rzeźbę wyeksponowano na kręgu płyt granitowych, wykonana ze stali nierdzewnej wygląda niezwykle lekko, jest w niej coś tajemniczego. Sun Voyager to najczęściej fotografowana atrakcja Reykjaviku.

Sun Voyager został w tyle, a ja stoję przed najbardziej popularnym budynkiem Reykjaviku, który mieni się kolorowymi światłami. Harpa, czyli budynek, w którym mieści się siedziba Orkiestry Symfonicznej i Opery Islandzkiej jest częścią projektu rewitalizacji nadbrzeża. Koszt budowy Harpy przekroczył 160 milionów euro, mieszkańcy początkowo nie byli pozytywnie nastawieni do budowy za takie pieniądze, szczególnie że budowano ją w okresie kryzysu ekonomicznego. Uroczyste otwarcie miało miejsce w 2011 roku, w budynku mieszczą się sale koncertowe, centrum konferencyjne, restauracja i sklepy z pamiątkami. W 2013 roku Harpa została nagrodzona Mies van der Rohe Award. Nagrodę przyznaje Unia Europejska.

Mijam Stary Port, znajduje się w nim wiele barów i restauracji, najbardziej charakterystyczne są trzy niebieskie budynki, w których gości nie brakuje. Na pewno serwują pyszne, islandzkie dania, niestety tym razem brakuje czasu na odwiedzenie kusząco wyglądających jadłodajni.

Idę dalej. Reykjavik w świątecznej odsłonie wygląda uroczo, nad ulicami rozwieszone są girlandy światełek, w oknach widać równo poustawiane ozdoby. Warto spoglądać też do góry, na niektórych budynkach można obejrzeć różne animacje z jednym z 13 świętych Mikołajów. Na ulicach panuje radosna atmosfera.

Skręcając w którąś ze śliskich ulic (zawsze po mieście chodzę, kierując się intuicją), odnajduję jeden z ważniejszych budynków w Reykjaviku. Spośród zabudowań miasta, wyróżnia się on, leciwy, biały staruszek Reykjaviku. Stjórnarráðshúsið (Government House) wybudowano w 1771 roku, początkowo spełniał funkcję więzienia. W 1819 roku, po przybyciu gubernatora E.C.L. Moltke na Islandię zaczęto gruntowną renowację budynku. Stjórnarráðshúsið od 1873 do 1904 r. był rezydencją generalnego gubernatora, aż do momentu, kiedy w Reykjaviku został mianowany minister spraw wewnętrznych. Na schodach Stjórnarráðshúsið Islandia została ogłoszona suwerennym państwem 1 grudnia 1918 roku.

Przed budynkiem znajdują się dwa posągi, oba autorstwa Einara Jónssona. Pierwszy z nich powstał w 1931 roku i przedstawia Hannesa Hafsteina, pierwszego Islandczyka, który był ministrem spraw wewnętrznych. Drugi posąg powstał w 1915 roku i przedstawia króla Chrystiana IX Danii, który dał Islandczykom konstytucję.

Po krótkim spacerze z Stjórnarráðshúsið docieram do Austurvöllur, to publiczny plac, na którym znajduje się posąg Jóna Sigurðssona, przywódcy islandzkiego ruchu niepodległościowego. Austurvöllur otoczony jest przez Alþingishúsið (Parlament), Domkirkjan (najstarszy kościół w mieście), Hotel Borg, a także liczne kawiarnie, restauracje i bary. Plac Austurvöllur w XVIII wieku był znacznie większy niż teraz.

Kolejnym celem spaceru jest jezioro Tjörnin położone w centrum Reykjaviku, otacza je szereg rozświetlonych domów, a na tafli jeziora ptaki mają swój dom. Obliczono, że jezioro odwiedza około 50 gatunków ptaków wodnych, w tym: rybitwy, różne gatunki gęsi, kraski, kaczki, mewy i łabędzie. Mieszkańcy cieszą się, kiedy nad jeziorem pojawia się rybitwa arktyczna, która zapowiada początek lata. Dokarmianie ptaków na jeziorze Tjörnin stało się tak popularne, że jezioro zyskało nazwę „największej zupy chlebowej na świecie”. Rada Miasta, by chronić kaczki przed mewami wydała ostrzeżenie, prosząc o powstrzymanie się od dokarmiania ptaków w Tjörnin.

Wokół jeziora Tjörnin rozrastał się Reykjavik, stojąc u brzegu jeziora widać: postmodernistyczny ratusz, Ráðhúsið, Sąd Najwyższy, Muzeum Sztuki, Muzeum Narodowe, Bibliotekę Miejską,Teatr Narodowy i katedrę Dómkirkja.

Z jeziora Tjörnin docieram prosto do kościoła Hallgrímskirkja, którego 73-metrowa wieża góruje nad miastem, będąc punktem orientacyjnym w terenie. Dodatkową atrakcją jest możliwość wjazdu windą na punkt widokowy znajdujący się na wieży. Tuż przed kościołem robię zdjęcie i bach ostatnia bateria padła, wyciągam komórkę, by zrobić kilka innych ujęć, a na wyświetlaczu pojawia się „do widzenia”, to znak, że czas iść się ogrzać i uciekać przed coraz bardziej padającym deszczem. Żegnaj Reykjaviku!

Przed podróżą do Reykjaviku polecam odcinek „Makłowicz w podróży: Islandia – Reykjavik”.

P. S Do przeczytania za tydzień 🙂

 

25 komentarze(y) Dodaj komentarz
    1. Dziękuję 🙂 Jak robię zdjęcia hmm zwyczajnie choć te nocne nie są mojąą mocną stroną i ten uporczywie padający deszcz nie ułatwiał mi zadania 😉

  1. Świetny przewodnik po stolicy Islandii 🙂 Nam się niestety nie udało odwiedzić tego miasta, chociaż mieliśmy w planach 🙁 Niestety zbyt późna pobudka i trekking na Hveragerdi za dużo czasu pochłonęły 😛

    1. Ha! A ja chciałam tak bardzo zobaczyć stolicę Islandii że nawet deszcz mi nie przeszkodził i niestety spacer po mieście zostawiałm na koniec pobytu 🙁

  2. Przepiękne zdjęcia. Marzę o tym, by odwiedzić Islandię. Niestety jak na razie obawiam się, że urlop w kraju, w którym ceny są tak wysokie, mógłby mnie finansowo zrujnować. 😉 Trudno, może za 2-3 lata się uda 😀

  3. Bardzo żałuję że nie udało nam się tam dotrzeć w trakcie wyprawy po Skandynawii, Twoje zdjęcia sprawiają że żałuję jeszcze bardziej! Trzeba będzie ponownie się wybrać w tamte rejony 🙂

  4. Zachwycam się tym miastem, odkąd moja rodzina tam mieszka i co jakiś czas przesyła mi zdjęcia okolicy, krajobrazów. Mam w planach odwiedzić ich w przeciągu dwóch lat, już nie mogę się doczekać!

  5. na Twoich zdjęciach to miasto wyglada pięknie. Ale ja chyba wolę miasta typu Budapeszt czy Praga, gdzie są zabytki. Wikingowie chyba nie zostawili po sobie zbyt wiele 😉

    1. Poruszyłaś bardzo ważną kwestię – Reykjavik nie każdemu przypadnie do gustu ze względu na brak typowej starówki, czy centralnego punktu ze skumulowanymi w nim zabytkami. Reykjavik jest nieco innym typem miasta, ale w nim również można odnaleźć perełki, to maisto da się lubić, ma swój własny niepowtarzalny klimat 🙂

  6. Islandia marzy mi się od dawna, ale jakoś nigdy nie myślałam o samym Rejkiaviku. Po twoich opisie i zdjęciach widzę, że to był duży błąd 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge