Indie. Przygotowania do wyjazdu.

Pomysł wyjazdu do Indii krążył w mojej głowie już od dawna. W 2018 roku podjęłam decyzję, że to jest właśnie ten rok, kiedy chciałabym odwiedzić Indie. Przygotowania zaczęłam kilka miesięcy przed podróżą. Zaczęłam czytać blogi, na których znalazłam różne porady, listy rzeczy, które trzeba zabrać w podróż do Indii i inne ciekawostki na temat kraju. Wszystkie te informacje skrupulatnie notowałam. Po spędzeniu w Indiach niecałych czterech tygodni przekonałam się, które rzeczy okazały się niezbędne w podróży, a które zupełnie bezużyteczne.

Gdzie jechać? Co zobaczyć? Kiedy jechać? Który przewodnik wybrać?

By rozpocząć proces przygotowań, polecam najpierw wybór miejsca, w które chcecie się udać. Od tego zależy wiele istotnych kwestii takich jak szczepienia czy odbiór wizy po przylocie do Indii. W tym celu zakupiłam dwa przewodniki, które się uzupełniały i pomogły mi w wyborze miejsc, do których chciałabym się udać i mniej więcej dały pogląd na wybór terminu podróży.

Przewodniki, które zakupiłam to „Indie północne. Nepal i Goa. Orientalna mozaika” Wydawnictwa Bezdroża i „Indie Północne” znanego Lonely Planet. Oba były pomocne. W Lonely Planet wzmianki o miejscach, które warto zobaczyć, są krótkie, a ceny za przejazdy czy hotele w przewodniku nieaktualne. Przewodnik wydawnictwa Bezdroża także wymagałby odświeżenia informacji o cenach, jednak dla mnie główną wartością tego przewodnika jest dość szczegółowy opis tego, co mogę zobaczyć np. w Delhi.

Gdybym miała raz jeszcze wybrać indyjski stan, do którego mogłabym się udać, wybrałabym południe Indii lub północne stany, omijałabym szerokim łukiem Delhi. Im dalej od stolicy Indii, tym fajniej. O tym, dlaczego tak myślę, napiszę w kolejnych wpisach.

Szczepienia.

Dla obywateli Polski przy wjeździe do Indii nie istnieje lista obowiązkowych szczepień. W Indiach warunki higieniczne pozostawiają wiele do życzenia, dlatego warto przeanalizować, które szczepienia będą potrzebne i postąpić według zasady lepiej zapobiegać niż leczyć. W tym celu warto udać się do Centrum Medycyny Podróży. Rozmowa z lekarzem pozwoli na dobór odpowiednich szczepień.

Warto pamiętać, że niektóre szczepionki nie kończą się na jednej dawce. Niektóre szczepionki nie mogą być przyjmowane razem z innymi. Czasem sprowadzenie szczepionki może też trochę potrwać. To wszystko wydłuża czas przyjmowania zastrzyków, dlatego szczepienia polecam zacząć wykonywać przynajmniej pół roku wcześniej przed planowaną podróżą.

Strona, na której dowiecie się na temat polecanych szczepień: Szczepienia do Indii.

Zaszczepiłam się przeciwko: błonicy, tężcowi, polio, durowi brzusznemu, WZW A, wściekliźnie i przyjęłam zestaw szczepionek MMR. Zastanawiałam się także nad szczepionką na cholerę, jednak zabrakło już czasu, by zaaplikować tę szczepionkę.

Ciekawostką dla mnie było to, że z lekarzem musiałam dyskutować na temat zasadności przyjęcia szczepionki przeciw wściekliźnie. Pani doktor uważała, że w Indiach nie jest mi potrzebna. Argumentami o ewentualnym niebezpieczeństwie ze strony zwierząt nie tylko w Indiach udało mi się przekonać panią doktor, że jednak potrzebuje tej szczepionki. To była bardzo dobra decyzja. Po indyjskich ulicach krąży mnóstwo bezpańskich zwierząt, warto się zabezpieczyć przed ewentualną groźbą choroby. Leków antymalarycznych nie dostałam, ponieważ rejony, w których przebywałam, nie były objęte ryzykiem zachorowań na malarię.

Wiza do Indii.

Obywatele Polski od 2015 roku mogą ubiegać się o e-wizę, bez potrzeby wizyty w ambasadzie, jeśli pobyt w Indiach będzie krótszy niż 60 dni. Z otrzymaną promesą na wybranym lotnisku w Indiach otrzymamy wymarzoną pieczątkę w paszporcie. E-wiza upoważnia do dwukrotnego wjazdu na teren Indii i ważna jest przez 60 dni. Nie można jej przedłużać. O e-wizę można ubiegać się najwcześniej 120 dni przed przylotem do Indii. Nie trzeba mieć zakupionych biletów lotniczych, jednak trzeba wiedzieć, na którym lotnisku chcemy wylądować.

Wizę on-line można uzyskać, tylko jeśli ląduje się na jednym z 24 lotnisk posiadających stanowiska do przyznawania e-wizy. Lotniska, na których otrzymamy e-wizę:

  • Ahmedabad,
  • Amritsar,
  • Bagdogra,
  • Bengaluru,
  • Calicut,
  • Chennai,
  • Chandigarh,
  • Cochin,
  • Coimbatore,
  • Delhi,
  • Gaya,
  • Goa,
  • Guwahati,
  • Hyderabad,
  • Jaipur,
  • Kolkata,
  • Lucknow,
  • Mangalore,
  • Mumbai,
  • Nagpur,
  • Pune,
  • Tiruchirapalli,
  • Trivandrum,
  • Varanasi.

Jeśli będzie to inne lotnisko niż wyżej wymienione, trzeba złożyć wiosek wizowy w konsulacie, lub skorzystać z biura pośrednictwa wizowego.

Do wypełnienia wniosku potrzebne jest zeskanowane zdjęcie o określonych wymiarach i zeskanowana strona z paszportu z danymi. Po wypełnieniu wniosku i opłaceniu wizy otrzymujemy numer ID wniosku, który trzeba zapisać. Co jakiś czas warto na stronie sprawdzić status wniosku.

Jeśli wiza została przyznana, status zmieni się na Granted. Informację o przyznanym ETA (Electronic Travel Authorization), otrzymamy także na podanego przy wypełnianiu wniosku maila. Trzeba wejść wtedy raz jeszcze na stronę i wydrukować potwierdzenie przyznanej wizy (ETA), które opatrzone jest naszym zdjęciem. Pod zdjęciem znajduje się kod kreskowy wraz z numerem wniosku, po prawej stronie powyżej zdjęcia znajduje się kod QR. Na dokumencie znajdziemy również informacje o tym, że wiza została przyznana, nasz numer paszportu, numer wniosku, numer ETA, informację o tym, że wiza jest dwukrotnego wjazdu. Dokument koniecznie trzeba mieć przy sobie w dniu podróży, okazujemy go wraz z paszportem na lotnisku.

Strona, na której można wypełnić wniosek: Wiza do Indii.

Bilety lotnicze i kolejowe, hotele, ubezpieczenie.

Z Polski niestety nie ma bezpośrednich połączeń lotniczych z Indami. Bezpośrednie loty znajdziemy z lotnisk znajdujących się w takich państwach jak Niemcy, Francja, Wielka Brytania czy Holandia. Dla osób mieszkających w Wielkiej Brytanii polecam bezpośredni lot z lotniska Heathrow do Delhi. Podróż samolotem British Airways wspominam bardzo przyjemnie.

Odległości między miastami w Indiach są spore, dlatego najwygodniejszą opcją, jest wykupienie krajowych lotów. Niestety samoloty w Indiach na krajowych połączeniach się spóźniają, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość. Kupione odpowiednio wcześniej można upolować w przystępnych cenach. Korzystałam z IndiGo i mam mieszane odczucia co do tej linii lotniczej, ale to tylko przez notoryczne spóźnienia.  Może miałam po prostu pecha?

Miałam plan, by przed wyjazdem zarezerwować bilety na wybrane trasy kolejowe. Niestety informacje, które znajdują się w Internecie, na temat systemu rezerwacji biletów kolejowych on-line, jak i w przewodniku Lonely Planet są nieaktualne. Dział obsługi klienta indyjskich linii kolejowych do tej pory nie odpowiedział na moje maile i na prośbę o przesłanie kodu aktywacyjnego przez SMS na komórkę niezarejestrowaną w Indiach. Odradzam Wam logowanie się na tych stronach. Szkoda waszego czasu, a na miejscu bez problemu kupicie bilety, których potrzebujecie.

Hotele rezerwowałam przez booking.com. Zdjęcia odzwierciedlały to, co zastałam w rzeczywistości. Ceny za pobyt na południu Indii i na północy znacznie się różniły, a komfort wykupionego pokoju był także uzależniony od ceny. Wszystko zależy od was czy lubicie przygodę i szukanie noclegu na miejscu, czy wolicie mieć już zaklepany nocleg wcześniej. Bilety lotnicze i hotele to największy wydatek na podróż po Indiach.

Wybierając się w podróż, zawsze warto ubezpieczyć się na wypadek nieprzewidzianych sytuacji. Swoje ubezpieczenie wykupiłam dzień przed wylotem przez Internet. Wydrukowany dokument warto pozostawić osobie, z którą jesteście w kontakcie, a ze sobą warto wziąć kopię ubezpieczenia z numerem polisy i telefonem do ubezpieczyciela.

Lista rzeczy, które warto zabrać do Indii.

Przed wyjazdem warto stworzyć listę przydatnych rzeczy.  Poniżej znajdziecie to, co uważam za niezbędne podczas wizyty w Indiach.

Wyposażenie apteczki:

  • Środki antyseptyczne: woda utleniona, spirytus salicylowy, Sachol.
  • Środki opatrunkowe: gaziki, bandaż elastyczny, plasterki na odciski.
  • Środki łagodzące oparzenia słoneczne: krem z filtrem, D-panthenol.
  • Leki przeciwuczuleniowe: Zyrtec, AllertecFenistil, wapno.
  • Leki przeciwbólowe: Paracetamol, Apap, Ibuprom, No-Spa.
  • Leki przeciw zatruciom pokarmowym i biegunce: węgiel aktywowany (leczniczy), Rennie, StoperanLaremid.
  • Leki osłonowe i elektrolity.
  • Maść na stłuczenia: AltacetVoltaren.
  • Ponadto: krople do oczu, lekarstwa na przeziębienie, pastylki na ból gardła, środki przeciw komarom (można kupić na miejscu maść Odomos).

Dokumenty:

  • Książeczka szczepień,
  • Paszport,
  • ETA (promesa wizowa),
  • Bilety lotnicze, kolejowe, autobusowe,
  • Pieniądze, karta płatnicza,
  • Potwierdzenie noclegu,
  • Kserokopia paszportu, wizy, dowodu osobistego,
  • Numer polisy ubezpieczeniowej i numer telefonu do ubezpieczyciela.

Pozostałe rzeczy:

  • Klapki pod prysznic,
  • Żel antybakteryjny do rąk,
  • Chusteczki nawilżające,
  • Notatnik i długopis, adresy bliskich, by wysłać pocztówki,
  • Chusta, którą można zakryć głowę i ramiona,
  • Ręcznik szybkoschnący,
  • Saszetka na dokumenty pod ubranie,
  • Okulary przeciwsłoneczne,
  • Latarka,
  • Papier toaletowy,
  • Zatyczki do uszu,
  • Przejściówki do kontaktu.

O ubraniach, środkach higieny czy akcesoriach do fotografii nie wspominam, to indywidualna sprawa. Powyższe rzeczy to must have przy pobycie w Indiach. Nie wspomniałam o kłódce i łańcuchu popularnym na różnych stronach internetowych, ponieważ uważam to za zbędny dodatek do bagażu. Indie to kraj, w którym te same rzeczy, co w Polsce można kupić na miejscu po atrakcyjnej cenie, choć ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Jeśli o czymś zapomnieliście, bez problemu kupicie tą rzecz na miejscu w Indiach.

Samodzielna organizacja urlopu w Indiach nie jest taka straszna, jakby można było się tego spodziewać. Wystarczy rozplanować odpowiednio całość w czasie, by cieszyć się przyjemnym pobytem w Indiach.

P.S. Do przeczytania za tydzień 🙂

A w międzyczasie możesz zapoznać się z innymi wpisami o Indiach.

12 komentarze(y) Dodaj komentarz
    1. Na pewno masz rację, sugerowałam się nazwami dostepnych środków łagodzących bóle, więc na rynku polskim można znaleźć Apap czy Ibuprom a w UK po prostu proszek o nazwie Paracetamol.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *