Gdzie uciec od zgiełku Rzymu?

W poprzednim wpisie przedstawiłam zabytki które cieszą się największą popularnością w Rzymie (Najpopularniejsze zabytki Rzymu), tym razem przedstawię obiekty, które są również interesujące, ale zwiedzimy je w miarę spokojnie. Oczywiście tu także spotkamy innych zainteresowanych, jednak nie będzie to uciążliwe zwiedzanie. Wreszcie będzie można nacieszyć się pięknem stolicy Włoch.

Plac Cavour

Ten plac ma w sobie jakąś magię. Jest tu spokojnie, można usiąść na ławce, wsłuchać się w szum fontann otaczających plac, podziwiać architekturę wokół placu, można schować się w cieniu palmy, można obserwować normalne życie Rzymian – a to dzieci uganiające się za gołębiami, a to powitania ze znajomymi. Idealne miejsce na odpoczynek.

Plac-Cavour

Largo di Torre Argentina

Właśnie tutaj spotkaliśmy dalekiego krewniaka naszego kota. Trochę zdziczała wersja naszego domowego zwierza, leżała spokojnie przy ruinach świątyń rzymskich, i patrzyła na nas swoimi pięknymi kocimi oczami. Nie można zejść w dół, by z bliska podziwiać pozostałości świątyń, ponieważ jest to schronisko dla kociaków. Jest ich naprawdę sporo. I można by tak stać i obserwować kocie harce na tle ruin.

Largo-di-Torre-Argentina

Morze

Na kilka godzin pojechaliśmy z miasta nad morze. Plaże z jasnym piaskiem są osiągalne – trzeba wsiąść w autobus przy stacji kolejowej i można do nich spokojnie dojechać. Ponieważ nie mieliśmy w planach kąpieli, a jedynie spacer brzegiem morza, nie mieliśmy potrzeby dalszej wycieczki komunikacją. Ponieważ plaże przy dworcu są obudowane, grzecznie zapytaliśmy jednego z pracowników, czy możemy wejść przez ich teren, by pospacerować brzegiem morza. Udało się, a my mogliśmy praktycznie sami cieszyć się morskimi klimatami. Na plaży nie wiele się działo, wszakże to jeszcze poza sezonem, ale i tak było cudownie.

morze-rzym

Ostia Antica

Ruiny starożytnej Osti robią wrażenie. Zawsze chciałam zobaczyć Pompeje i na pewno je odwiedzę, ale będąc w Rzymie, nie sposób nie skorzystać z możliwości z wizyty w Ostii. My zawitaliśmy w to miejsce przed południem, w środku tygodnia. Do kasy była kolejka – ogromna. To nie turyści stanowili większość, a wycieczki szkolne, bo przecież gdzie lepiej uczyć się o historii, jak nie na żywo, pośród starożytnych ruin. Na pewno skorzystali z tych lekcji więcej, niż my siedząc w ławkach w szkole. Kolejka, mimo że długa to dość szybko brnęła do przodu. Na terenie Ostii są liczne punkty widokowe, można pobłądzić w labiryntach zaułków. Idzie się drogą wyłożoną kamieniami więc lepiej wziąć wygodne obuwie, okulary, ponieważ Słońce praży, jeśli ktoś lubi nakrycie głowy, także się przyda, ponieważ nie ma gdzie schować się przed promieniami słonecznymi, a i butelka wody niegazowanej także wskazana.

Ostia-Antica

 Ogród różany

Dla miłośników róż także się coś znajdzie w Rzymie. Ogród różany podzielony jest na dwie części – jedna położona na górze w swoim zbiorze ma kwiaty odmian istniejących na rynku już bardzo długo, ogród położony niżej to zwycięskie okazy konkursu. Przejście całości nie zajmie nam całego dnia, ale warto odwiedzić, szczególnie w czasie gdy róże kwitną. A przy okazji ten zapach…

ogrod-rozany

Ogród Pomarańczowy

Jak tam ładnie! Sosny piniowe i drzewka pomarańczowe z kwiatami, drzewka pomarańczowe z owocami, kolorowo, pięknie, spokojnie i ta panorama Rzymu. Choć niewielki, to uroczy zakątek, który polecam każdemu. Ma w sobie jakąś magię. Są ławeczki, można więc odpocząć, opierając się na murku z widokiem na miasto. Można spędzić tam godziny, obserwując, jak toczy się rzymskie życie, na trawce w cieniu drzewek pomarańczowych także można odpocząć. Mnie przywiodła do tego miejsca chęć zobaczenia najstarszego drzewka pomarańczowego, które do tej pory przetrwało, niestety albo ze mnie taka gapa, albo kryło się za jednym z murów, przez co niestety nie udało mi się zobaczyć tego ostańca. Urocze miejsce z klimatem.

ogrod-pomaranczowy

Piramida Cestiusza

Piramida znajduje się przy Porta San Paolo, ma około 40 metrów wysokości. Obok piramidy znajduje się zajezdnia tramwajowa, sklepy, bary. Piramida wbudowana w mur jest sama w sobie atrakcją, może nie jest aż tak imponująca rozmiarem, jak te w Egipcie, jednak nie jest to coś, co widzimy na co dzień, poruszając się po mieście.

Piramida-Cestiusza

Circo Massimo

Zwiedzając Rzym, przechodziliśmy obok Circo Massimo nie raz. W czasach starożytnych w tym miejscu wybudowany został największy stadion tamtych czasów, na którym odbywały się wyścigi rydwanów. „O państwie” to dzieło Cycerona, w którym pierwszy raz został opisany stadion. Według niego właśnie w tym miejscu nastąpiło porwanie Sabinek, jak podaje Wikipedia:

„Cyceron pisze, że Romulus po utworzeniu Rzymu wyznaczył na terenie miasta gaj zwany azylum, w którym każdy przestępca mógł czuć się bezpieczny i nie dosięgła go tam żadna kara. Do miasta napłynęli więc licznie opryszkowie, zabójcy i złodzieje. W efekcie tego w Rzymie chronicznie brak było kobiet. Aby rozwiązać narastający problem Romulus zorganizował wspaniałą ucztę i igrzyska na które zaproszono Sabinów – plemię ze środkowej Italii, wraz z żonami. I w tym czasie porwano z domów ich córki, aby pod przymusem wydać je za mąż za Rzymian. Sabinowie po powrocie do domów odkryli porwanie i postanowili zbrojnie odbić swe córki. Jednak przygotowania do wojny z Rzymem trwały zbyt długo i gdy wreszcie doszło do najazdu porwane córki miały już dzieci i same wymusiły na zwaśnionych stronach konfliktu zawarcie pokoju i sojuszu. Sabinowie połączyli się więc z Rzymianami tworząc jedno państwo a Romulus i król Sabinów Tytus Tatius rządzili odtąd wspólnie.”

Circo-Massimo

Zatybrze

Na Zatybrzu znajdziemy ogród botaniczny, piękne parki, suszące się pranie, klimatyczne zaułki, uroczy plac z fontanną, a także kościół Santa Maria in Trastevere. Dzielnica za czasów Nerona została doszczętnie spalona, dawniej była to dzielnica, którą zamieszkiwali ubodzy, później klasa robotnicza. Na pewno wcześniej nie cieszyła się sławą, dopiero od niedawna na Zatybrze ściągają turyści, wcześniej dzielnica żyła własnym rytmem z dala od turystycznego zgiełku Rzymu.

zatybrze

Wyspa Tyberyjska

Wyspa Tyberyjska ma 270 metrów długości, 67 metrów szerokości o powierzchni 1,8 ha. Przechodząc przez most, mam wrażenie, że właśnie wkraczam do innego świata. Mała wyspa na rzece urzeka. Mimo niewielkich rozmiarów mieści się na niej kilka obiektów takich jak: szpital, dwa kościoły, czy średniowieczny kompleks z wieżą rodziny papieża Bonifacego VIII.

wyspa-tyberyjska

 

 

 

12 comments Add yours
  1. Dziękuję serdecznie za wszystkie wpisy o Rzymie! W grudniu wybieram się po raz pierwszy i tylko na dwa dni więc wykaz najważniejszych zabytków oraz z miejsc z dala od zgiełku miasta będzie jak znalazł. Pozdrawiam!

  2. Kocham Rzym i wcale nie chcę ucieka od jego zgiełku. Ale masz rację, s miejsca, które zwiedza się w spokoju. Zatybrze na pewno do nich należy, oczarowało mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge