Fort w Agrze. Pawi Tron i Koh-i-Noor.

Najokazalszy fort Wielkich Mogołów w Indiach znajduje się w Agrze. Budowę rozpoczęto w 1565 roku, a pomysłodawcą powstania Fortu w Agrze był władca Akbar. Dominującym kolorem budowli był czerwony, dlatego nazywano go Czerwonym Fortem. W późniejszych latach zmian kolorystycznych i funkcjonalnych dokonał wnuk AkbaraShah Jahan, dobudowując budynki z białego marmuru i przekształcając fort w pałac. Shah Jahan ostatnie osiem lat życia spędził na terenie fortu jako więzień. Kiedy zmarł, ciało jego przetransportowano łódką po rzece Yamuna do Taj Mahal, grobowca ukochanej żony, gdzie także spoczął. Ta historia jest opisana w innym wpisie: Taj Mahal. Pomnik wielkiej miłości.

Fort w Agrze ma 38 hektarów powierzchni. Jest to istny labirynt, pełno w nim przejść, placów, zaułków, różnych okazałych budowli. Nie brakuje w nim tarasów ze wspaniałymi widokami i misternych zdobień. Przechadzając się po Forcie w Agrze łatwo wyobrazić sobie potęgę władców z dynastii Wielkich Mogołów. Za 20-metrowymi murami Fortu, według relacji nadwornego historyka, kiedyś mieściło się ponad 500 budynków. Niestety nie przetrwały one próby czasu. Fort odgrywał ważną rolę aż do 1638 roku, kiedy to przeniesiono stolicę z Agry do Delhi. W XIX wieku Brytyjczycy postanowili przebudować Fort na koszary. Wtedy właśnie ucierpiało najwięcej budynków. Przetrwało zaledwie około 30 budowli, a wybudowane koszary przejęła później armia indyjska. Zwiedzać można tylko część z zabytkowymi budowlami.

Fort w Agrze był ważnym miejscem akcji jednej z książek o Sherlocku Holmesie. Arthur Conan Doyle wysłał tam bohaterów „Znaku Czterech”, drugiego tomu opowieści o słynnym detektywie.

Budowle w Forcie w Agrze.

Fort w Agrze otacza fosa o głębokości 9 metrów. Połączona z rzeką Yamuną była pierwszym zagrożeniem dla potencjalnych najeźdźców. W fosie pływało mnóstwo krokodyli. Brama Amar Singh jest głównym wejściem do Fortu. Wewnątrz do czasów dzisiejszych dotrwały m.in. Moti Masjid, zbudowany z marmuru meczet, uważany za jeden z najpiękniejszych meczetów w Indiach. Diwan i Am pełniący funkcję miejsca audiencji publicznych, załatwiane były też tutaj sprawy dotyczące polityki wewnętrznej. Mały grobowiec Johna Colvina, wicegubernatora północno-zachodnich prowincji, który zmarł na cholerę podczas powstania sipajów w 1857, wybudowany został przed Diwan i Am. Diwan i Khas, sala audiencji prywatnych, gdzie przyjmowano gości zagranicznych i innych władców. Khas Mahal, ośmiokątna wieża i pałac z marmuru, w których spędził ostatnie lata życia Shah JahanJahangiri Mahal, wybudowana przez Akbara rezydencja dla władców mongolskich. Shish Mahal, oczarowujący zwiedzających pałac luster. Nagina Masjid, znany jako „Meczet Klejnotu” wybudowany w 1635 roku dla dam dworu. Tuż obok znajdował się bazar, na którym kobiety mogły zaopatrywać się w różności kupując je z balkonu Nagina Masjid. Na terenie Fortu znajduje się też zejście do podziemi. Niestety nie są udostępnione dla zwiedzających.

Pawi Tron w Agrze. Jak wyglądał najdroższy tron świata?

W sali audiencji prywatnych Diwan i Khas stał najdroższy, jaki kiedykolwiek wykonano, tron, nazywany Pawim Tronem. Kosztował dwa razy więcej niż budowa Taj Mahal. Wykonano go w latach 1628-1635 w Delhi. W 1739 roku został zagrabiony i przewieziony do Persji. Świadek, który widział, jak składano tron, tak zapamiętał Pawi Tron: „Ośmioboczny, w kształcie europejskiego kapelusza z kolistym brzegiem, miał boki i baldachim wysadzane klejnotami. Na szczycie był umieszczony paw zrobiony ze szmaragdów i rubinów; do jego głowy przymocowano brylant wielkości kurzego jajka, znany jako Koh-i-Noor – Góra Światła. Skrzydła były wysadzane klejnotami; wiele pereł, a każda wielkości gołębiego jajka, zawieszono na sznurkach i przymocowano do kolumn wspierających tron. Wszystko, co należało do tronu, było ozdobione zlotem i klejnotami. Podstawa ozdobiona była szamerunkiem obszytym na brzegach perłami”. Obraz Pawiego Tronu uzmysławia nam jakie bogactwa krył Fort w Agrze.

Koh-i-Noor. Z Agry do Wielkiej Brytanii.

Brylant z Pawiego Tronu dorobił się szeregu niesamowitych historii. Ważący aktualnie 105,6 karatów, oszałamiający wielkością mu współczesnych, Koh-i-Noor, choć obecnie już nie największy brylant na świecie wzbudza wciąż wiele emocji. Najstarsze przekazy wspominające o Koh-i-Noor wspominają, że należał on do władcy Mogołów Babura żyjącego na przełomie XV i XVI wieku. Przekazany w prezencie dla szacha Persji Tahmaspa, nie zagrzał długo u niego miejsca. Koh-i-Noor przekazany został dalej Burhanowi Nizamowi, szachowi Ahmednagaru. Drogocenny kamień zaginął jednak podczas transportu i ślad po nim zaginął. Działo się to w roku 1547.

Wizyta w Forcie to okazja do podziwiania budowli wybudowanych przez Shah Jahana. Z tarasów Fortu widać unoszący się jak obłok Taj Mahal.

Wiele lat później znów był w posiadaniu Wielkich Mogołów. Shah Jahan, który uwielbiał biały marmur i błyskotki, postanowił wykorzystać brylant w Pawim Tronie. Słynne bogactwo przyciągnęło przywódcę Persów do Agry, skąd w 1739 roku wywiózł Pawi Tron. Oprócz drogocennego łupu zdobył także stolicę, Delhi. Nadir, przywódca Persów, posiadacz Koh-i-Noor, z obawy o utratę drogocennego skarbu, kazał brylant wyjąć z tronu i umieścił go na naramiennej opasce. Tak bardzo obawiał się utraty kamienia, że ze strachu oszalał.

Na kolejne 70 lat drogocenny kamień wpadł w ręce afgańskiego batalionu Ahmada Chana Abdalego. Niestety i jemu nie sprzyjało szczęście. Ahmad Chan Abdaleg poważnie zachorował. Jego ciało na skutek choroby się rozkładało. Umarł w 1772 roku. Koh-i-Noor przejął jego syn, który został otruty w 1793 roku.

Koh-i-Noor zmieniał właścicieli, aż do momentu, kiedy twórca państwa Sikhów przypomniał sobie o jego istnieniu. Koh-i-Noora nowy właściciel umieścił w swym turbanie. Niestety będąc po drugim udarze, wkrótce i on zmarł. Następni właściciele brylantu ginęli w dziwnych okolicznościach, byli systematycznie podtruwani, ginęli przez śmiertelne uderzenie głazem, podczas pokazu prezentowana broń niechcący wystrzeliwała, dwukrotnie we właściciela „Góry Światła”, kolejny właściciel został poćwiartowany.

Najazd Brytyjczyków zmienił losy pechowej dynastii Sikhów. 16-letni Dalip Singh, zmuszony został do podpisania aktu kapitulacji, musiał także przekazać Koh-i-Noor Brytyjczykom. Na okręcie HMS „Medea” kapitanem był William Lockyer, który kiedy podniesiono kotwicę, został poinformowany o przewożonym skarbie. Jak w przypadku poprzednich władców, klątwa Koh-i-Noor i tu także zadziałała. Załoga statku zachorowała na cholerę, na Mauritiusie nie pozwolono załodze zejść na ląd pod groźbą rozstrzelania. Statkowi i załodze podczas rejsu towarzyszył wielki sztorm, a kiedy statek ze skarbem dopłynął do Wielkiej Brytanii, królową Wiktorię zaatakowano. Napastnik zranił na tyle boleśnie królową, by ta do końca życia nosiła znamię.

Koh-i-Noor wystawiono na Wielkiej Wystawie 1 maja 1851 roku w Pałacu Kryształowym, zbudowanym na tę okazję. Co ciekawe, Pałac Kryształowy, imponujący obiekt zbudowany z żeliwa i szkła, spłonął w 1936 roku – może to spóźniony efekt klątwy. Drogocenny kamień przeszlifowano w 1852 roku, żeby wyglądał nowocześniej, ale stracił sporo masy na skutek tej operacji. Umieszczono go później w brytyjskiej koronie, gdzie znajduje się do dziś. Można go odwiedzać w Jewel House w londyńskim Tower, gdzie znajdują się też inne regalia. Brylant po dziś dzień jest przedmiotem sporu Zjednoczonego Królestwa z Indiami, które upominają się o jego zwrot od czasu wyodrębnienia Indii i Pakistanu z Imperium Brytyjskiego w 1947 roku. Nie jest to zatem byle jakie świecidełko i może jeszcze o nim usłyszymy.

Krótka obrazowa historia „Góry Swiatła” poniżej:

Fort w Agrze warto zwiedzić ze względu na atmosferę miejsca, na niezwykłe historie zaklęte w murach z czerwonego piaskowca, na przyjemnie chłodny biały marmur, który chętnie wykorzystywał Shah Jahan. Strona z aktualnymi cenami za wstęp do Fortu: Agra Fort wstęp.

Na koniec polecam także dwie książki, które warto przeczytać wybierając się do Agry. Pierwsza to: „Koh-i-Noor. Historia najsłynniejszego diamentu świata” Williama Dalrymple i Anity Anand a drugą pozycją jest Pawi tron: dramat Indii Wielkich Mogołów” Waltera Hansena.

P.S. Do przeczytania za tydzień. 🙂

A w międzyczasie możesz zapoznać się z innymi wpisami o Indiach.

6 komentarze(y) Dodaj komentarz
  1. Do Indii wyruszyłam na ślub rok temu. Nie sądziłam, że uda mi się tak wiele zwiedzić. Agra i Jaipur zrobiły na mnie duże wrażenie, chociaż nie wiem czy chciałabym jeszcze raz pojechać w tę część Indii. Jako wysoka blondynka, nie czułam się komfortowo mają na sobie wzrok wszystkich napotkanych tam mężczyzn.
    Mimo to absolutnie doceniam ich historię, architekturę i uroki ich tradycji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *