Cardiff Bay

Rozwój górnictwa w południowej Walii w latach 70 XX wieku przyczynił się do dynamicznego rozwoju stoczni w Cardiff. Z małego miasteczka Cardiff zmieniło się w jedno z największych miast portowych, które eksportowało największe ilości węgla, a w samym porcie ruch był większy niż w Nowym Jorku. W szczytowej formie portu podpisano pierwszy czek na świecie na milion funtów. Po latach dobrobytu rosnące znaczenie ropy naftowej zapowiadało koniec świetlanej ery portu w Cardiff. I tak się stało w 1978 roku, kiedy zamknięto stocznię East Moors.

Przez następne lata na terenie dawnego portu nic się nie działo, aż do 1987 roku. Wtedy powstało Cardiff Bay Development Corporation, którego celem była przebudowa zatoki. Utworzono mierzeję, by zapobiec pływom morskim i zachowano tereny bagienne, by chronić ptactwo występujące na terenie zatoki.

Roald Dahl Plass otwarto w 2000 roku, dawniej znajdował się w tym miejscu jeden z doków słynnego portu. Obecnie plac wykorzystywany jest do organizacji koncertów, jarmarków i innych wydarzeń odbywających się w mieście. Idąc w stronę placu od strony centrum widać z daleka Wieżę Wodną, po której nieustannie spływa strumień wody. Wieża Wodna jest dobrze znana fanom serialu Torchwood.

The Wales Millennium Centre otwarto w 2004 roku i jest jedną z największych atrakcji kulturalnych na świecie. W The Wales Millennium Centre wystawiane są sztuki, spektakle, opery i musicale. Napis na budynku głosi: „In these stones horizons sing”.

Frajda dla najmłodszych, karuzela z widokiem na zatokę, a dla starszych troszkę dalej mnóstwo restauracji, barów, kawiarni i innych miejsc, w których można się posilić.

Pierhead Building zbudowany w 1897 był siedzibą firmy Bute Dock Company. Obecnie znajduje się tu walijskie muzeum historii, przybliżające czasy, w których Tiger Bay (dzisiejsze Cardiff Bay) odgrywało istotną rolę jako port.

Obecnie z portu korzystają małe jachty i wycieczkowe statki, które zabierają w podróż odwiedzających Cardiff, którym marzy się rejs z panoramą na miasto. Wypłynięcie na morze odbywa się przez śluzy.

Idąc spacerem promenadą przy brzegach Cardiff Bay, co jakiś czas mijamy różnego rodzaju rzeźby. Cardiff Bay to miejsce, w którym nowoczesność ściera się z historią, widać to w każdej części Cardiff Bay.

Norwegian Church zbudowano w 1868 roku, miał pełnić funkcję misji dla norweskich marynarzy i emigrantów, którzy potrzebowali schronienia. Dziś znajduje się w kościele kawiarnia i galeria sztuki. Budynek odnowiono w maju 2011 roku.

Tardis lądująca przy wodach zatoki jest sygnałem, że zbliżamy się do miejsca, w którym rządzi Doctor Who i jego szalone przygody. Tak naprawdę był to nasz główny cel podróży do Cardiff. Spędziliśmy w The Doctor Who Experience świetnie czas, bawiąc się, śmiejąc i biorąc udział w przygodzie razem z Doctorem Who, ale o tym następnym razem :)

Przy Cardiff Bay usypano małą plażę z miejscami na odpoczynek. Obok szeroki chodnik, którym poruszają się rowerzyści, piesi, prowadzący dalej w kierunku mniej już uczęszczanej części Cardiff Bay. Przekraczając mostek znajdujący się za sztuczną plażą, mam wrażenie, że znajduję się już w innym Cardiff niż na początku spaceru. Cardiff Bay jest różnorodne, na nowo zbudowane z odnowionymi budynkami, które przypominają o latach świetności kiedyś istniejącego portu. Tą różnorodność da się zauważyć w całym mieście, które mam wrażenie, że dopiero się buduje, że kształtuje swój charakter, i zaczyna obierać  kierunek, w jakim chce się rozwijać.

Dla porównania podaję link ze zdjęciem, jak kiedyś wyglądała zatoka w Cardiff Bay: Cardiff Bay kiedyś. Kliknijcie i raz jeszcze zobaczcie zdjęcia powyżej, jak teraz to wszystko wygląda. Dopiero wtedy można dostrzec, jak bardzo w ciągu kilkunastu lat Cardiff Bay się zmieniło. Doceniam tę zmianę i ogrom pracy włożony w przebudowę zatoki, ale między mną a Cardiff niestety nie zaiskrzyło.

Do centrum z Cardiff Bay idzie się około pół godziny, można też dojechać pociągiem. Jak widać na zdjęciu, nie spacerowaliśmy wśród tłumów, a sam spacer był przyjemny, choć monotonny widokowo. Kiedy wszystko się zazieleni, spacer jest jeszcze milszy.

W Cardiff przenika się stare z nowym, nowoczesne z tradycyjnym. Miasto według mnie szuka jeszcze pomysłu na siebie. Cardiff jest czystym i zadbanym miastem z dużą ilością zieleni. Jednak przez cały pobyt miałam wrażenie, że czegoś jednak mu brakuje.

Patrząc na przeróżne bryły i konstrukcje miałam wrażenie, że teleportowałam się na chwilę do warszawskich osiedli mieszkaniowych. Dla mnie było to zaskoczeniem, ponieważ już przyzwyczaiłam się do niskiej brytyjskiej zabudowy.

Tak to też jest Cardiff. Z nowych osiedli mieszkaniowych, blokowisk można przenieść się do zakupowego centrum z ulicami przeznaczonymi dla pieszych. Dodam, tylko że w Cardiff jest także zamek w centrum miasta, a na obrzeżach jest skansen poświęcony kulturze i życiu na przestrzeni lat w Walii. Tak Cardiff jest bardzo różnorodne i można przenosić się dosłownie w czasie jak serialowy Doctor Who.

Cardiff się zmienia i zapewne, gdy odwiedzimy je za kilka lat, nie poznamy miejsc, w których byliśmy teraz. Cardiff szuka swojej ścieżki, jest miastem rozbudowującym się, nowoczesnym starającym się przyciągnąć rzesze turystów. Choć między mną i miastem nie zaiskrzyło, to jestem pod wrażeniem zmian, jakie dokonały się w mieście w ciągu kilkunastu lat. Jestem ciekawa, jak miasto będzie wyglądać w przyszłości.

36 comments Add yours
  1. Świetny mini przewodnik. Wyciągnęłaś sporo ciekawostek 🙂 Lubię gdy przewodniki zawierają część foodową. Zawsze sprawdzam jak gdzieś jadę, co nowego i rodzimego dla tamtego miejsca mogę spróbować.

    1. Jako ciekawostka w Cardiff w jednym z marketów można kupić ciasteczka typowe dla regionu 😉 Tym razem nie pokusiłam się o część dotyczącą jedzenia, nie zawsze jest sens 🙂

  2. Jako nas tak nie cignie w te rejony, a wychodzi na to, że i może niesłusznie 🙂 Dzięki za podzielenie się relacja 🙂

  3. Powiem Ci szczerze, że przez cały wpis kompletnie nie dałeś po sobie poznać, że między Tobą a miastem nie zaiskrzyło 😀 To chyba dobrze, prawda? Bo tylu informacji o jednym mieście na żadnym blogu jeszcze nie widziałam 😀 Buziaki!

  4. Miasto wydaje się miec wiele zabytkowych miejsc co jak na jednorazowy wypad jest super. Robi wrazenie, ze sie rozwija, rozbudowuje i staje coraz bardziej nowoczesne, a nie jest to tylko opuszczone stare miejsce. Porownujac zdjecia mozna powiedziec, ze zrobili cos z niczego. Tylko czy Cardiff nie jest troche…puste? 🙂

    1. To prawda, sa oczywiście ulice w których jest pełno ludzi, jednak wybierając się do Cardiff Bay było spokojnie, cicho i w miarę pusto 🙂

        1. A to tak jak i nam bo do Cardiff przyjechaliśmy dla Doctora właśnie, a przy okazji zobaczyć miasto ;)hehe Relacja z Centrum Doctora już w nastepną niedzielę – zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge