7 godzin w Londynie

„Będziemy w Paryżu… tak blisko jest przecież Londyn – dlaczego więc nie skorzystać z okazji? Wystarczy wsiąść do pociągu i tam pojechać”. Pomyślałam, patrząc na super okazyjną cenę biletu, na stronie pociągów Eurostar. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Bilety na mailu. Nie mogłam się już doczekać jednodniowej wizyty w Londynie.

Ja w Paryżu: zmęczona, niemająca ochoty na zwiedzanie, totalnie nieczująca się w klimacie tego miasta, ledwo powłóczyłam nogami do kolejnych atrakcji, zawiedziona miastem (oprócz dzielnicy Montmartre i wieży Eiffla) i bez żadnych aspiracji na więcej.

Ja w Londynie: taaaaadaaamm – powiew ożywczego, świeżego powietrza, później przywrócona chęć, aby zobaczyć, jak najwięcej się da, w ciągu tych paru godzin. Biegałam jak oszalała, żeby żaden obiekt z mojej listy przypadkiem nie uciekł… a już się bałam, że mi się coś stało. Londyn przywrócił mnie do sił! Wróciłam – yeah!

Co zwiedziliśmy w ciągu 7 godzin?

W ciągu kilku godzin zaledwie nie da rady zobaczyć całego miasta – to oczywiste. Nie miałam wygórowanych oczekiwań. Na mojej liście było tylko kilka miejsc, które chciałam zwiedzić od zawsze. Nie zaskoczę nikogo, wymieniając: Buckingham Palace z The Mall, London Eye i Palace of Westminster. Oczywiście chciałam także spróbować tradycyjnego dania „Fish and Chips”, dorwać jakąś czerwoną budkę telefoniczną i zrobić zdjęcie dwupiętrowego, czerwonego autobusu przemierzającego ulice Londynu. Przy okazji udało nam się zobaczyć Trafalgar Square i St. Pancras International.

Dziwnie to zabrzmi, ale… bardzo podobały mi się sklepy z pamiątkami. Flaga brytyjska na wszystkim, co się da, opakowania w kształcie budek telefonicznych, Big Bena, czerwonych autobusów. Rety! Jak tam kolorowo! Zdecydowanie lepiej jest pochodzić po takich sklepach z pamiątkami. Była to miła odmiana po wizycie w miastach, w których uliczni sprzedawcy są bardzo nachalni. Może dlatego tak bardzo mi się podobały?

Nasze wrażenia z wizyty w Londynie

Przede wszystkim, w Londynie super się bawiliśmy, próbując zrobić sobie zdjęcia na tle London Eye, czy też czekając na autobus, który wkomponuje się pięknie w tło. Śmiechu i zabawy było mnóstwo. Ponieważ pogodę mieliśmy bardzo zmienną, w jednej chwili: wiało, padało, świeciło oślepiające słońce, ucieszyliśmy się, gdy poszliśmy do baru przy Trafalgar Square na słynne „Fish and Chips”, a przy okazji mogliśmy się ogrzać. Byliśmy bardzo miło zaskoczeni niby to tylko ryba w panierce, ale bardzo sycąca i bardzo smaczna.

Ogólnie Londyn bardzo się nam podobał. Miasto szalone, tętniące życiem, mające naprawdę dużo do zaoferowania. Cieszę się, że miałam okazję odwiedzić je, choć na kilka godzin.

 

Przed bramą Buckingham Palace.
Przed bramą Buckingham Palace.

buckingham-palace

The Mall - słynna ulica Londynu.
The Mall – słynna ulica Londynu.
Trafalgar Square. Na zdjęciach doskonale widać, jaka pogoda panowała tego dnia w Londynie.
Trafalgar Square. Na zdjęciach doskonale widać, jaka pogoda panowała tego dnia w Londynie.
Pomnik The Women of World War II. Twórca: John W. Mills.
Pomnik The Women of World War II. Twórca: John W. Mills.
Chcesz przejść - naciśnij. W tle Budynek Gwardii Konnej.
Chcesz przejść – naciśnij. W tle Budynek Gwardii Konnej.
Zdjęcie metra musi być. Dodatkowo nadjechał żółty autobus.
Zdjęcie metra musi być. Dodatkowo nadjechał żółty autobus.
Dwupiętrowy autobus, w miarę pusta ulica i on - Westminster Palace.
Dwupiętrowy autobus, w miarę pusta ulica i on – Westminster Palace.
London Eye na tle chmur.
London Eye na tle chmur.
Przemarznięci, głodni, spragnieni. Tego było nam trzeba - gorący, syty posiłek. Fish and chips pyszne! Mimo że nie podane tradycyjnie w gazecie.
Przemarznięci, głodni, spragnieni. Tego było nam trzeba – gorący, syty posiłek. Fish and chips pyszne! Mimo że nie podane tradycyjnie w gazecie.
Dworzec St Pancras International.
Dworzec St Pancras International.
Masz dość wszechobecnego tłumu na Dworcu? Wejdź na górę. Jak widać prawie pusto.
Masz dość wszechobecnego tłumu na Dworcu? Wejdź na górę. Jak widać prawie pusto.
Sir John Betjeman - spoglądający do góry. Rzeźba wykonana przez Martina Jennings.
Sir John Betjeman – spoglądający do góry. Rzeźba wykonana przez Martina Jennings.
Dziewięcio metrowy posąg The Meeting Place. Zaprojektowany przez Paul Day.
Dziewięcio metrowy posąg The Meeting Place. Zaprojektowany przez Paul Day.
Eurostar. Odprawa bardziej szczegółowa niż na lotnisku. Jazda pociągiem jest bardzo przyjemna.Szybko, sprawnie i na czas.
Eurostar. Odprawa bardziej szczegółowa niż na lotnisku. Jazda pociągiem jest bardzo przyjemna.Szybko, sprawnie i na czas.

P.S. Jakie są Wasze ulubione miejsca w Londynie? Miasto podobało się Wam, czy raczej nie? Na jaką pogodę trafiliście?

10 comments Add yours
  1. Przepiękne zdjęcia 🙂 Idealnie udało Ci się przekazac piękno tego miasta 🙂 Uwielbiam Londyn 🙂 Byłam w nim już dwa razy a teraz lecę po raz trzeci za 3 tygodnie 🙂 Ma w sobie cos co mnie urzeka za każdym razem. Odwiedziłam tez muzeum Sherlocka Holmesa na Baker Street (idealne dla fanów:)), muzea (te darmowe), Camden Market (fascynujace miejsce, polecam), ZOO (po prostu ogromne), jechałam piętrowym autobusem i oczywiscie jadłam Fish and Chips 😉 Już nie mogę się doczekac wyjazdu:) Jak będziesz miała okazję by ponownie w Londynie to polecam te miejsca 🙂

    P.S. Nie wiem czemu ale niektóre polskie znaki nie chciały mi wejsc… To nic. Mam nadzieję, że i bez nich wszystko jest zrozumiałe;)

    1. Dziękuję za propozycje. Niestety za pierwszym razem trudno było zwiedzić coś jeszcze, w końcu to było tylko 7 godzin… 😉

  2. Ja nigdy nie byłam w Londynie, ale Twoje fotografie sprawiaja, że troszkę żałuję z tego powodu. Sa naprawde przepiękne. Chciałabym miec chociaż jeden dzień na zobaczenie Londynu. Nigdy wczesniej mi tak nie zależało, ale odkad ogladam Sherlocka, jest to jedno z moich głownych marzen 🙂 Własnie, natknełas sie tam na jakies miejsca szczegolnie zwiazane z Sherlockiem?

    1. Trzymam kciuki aby Twoje marzenie sie spełniło 🙂 Wiesz trochę ciężko powiedzieć o miejscach związanych z Sherlockiem ponieważ spędziliśmy tam zaledwie 7 godzin, może następnym razem się wybiorę na zwiedzanie ścieżkami Sherlocka – gdy będę miała wiecej czasu do dyspozycji 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge